Firma IDC przedstawiła wyniki sprzedaży telefonów komórkowych za drugi kwartał 2009 roku. Nie napawają one optymizmem, przynajmniej z punktu widzenia całego rynku – w okresie od kwietnia do czerwca br. Europejczycy kupili 42 miliony telefonów komórkowych, o 6 procent mniej niż rok wcześniej. To wynik lepszy niż w pierwszym kwartale, gdy spadek sięgał 14 procent, jednak do wyjścia na plus trzeba jeszcze poczekać.
O poważnych problemach może mówić fińska Nokia. Drugi kwartał przyniósł spadek sprzedaży o 19 procent, do poziomu 15,3 milionów sztuk. Udział producenta w europejskim rynku spadł tym samym z 43 do 36 procent. 18-procentowy spadek, do 5,1 milionów telefonów, spotkał z kolei Sony Ericssona. Udział firmy spadł z 14 do 12 procent.
Na drugiej pozycji umocnił się z kolei Samsung. Dzięki wzrostowi sprzedaży o 12 procent firma zwiększyła swój udział w rynku z 24 do 29 procent. 71-procentowy wzrost sprzedaży zanotowała LG (z 2,8 do 4,8 milionów telefonów), natomiast 600-procentowy wzrost przypadł Apple (z 0,2 do 1,4 milionów sztuk). Research in Motion może pochwalić się wzrostem sprzedaży o połowę.
IDC spodziewa się, że w całym 2009 roku sprzedaż telefonów komórkowych na Starym Kontynencie spadnie o 10 procent. I to pomimo ciągłego wzrostu sprzedaży smartfonów. Odpowiadają one jednak tylko za 21 procent sprzedawanych na rynku urządzeń, stąd ich wpływ na wyniki całego rynku jest ograniczony.





