:[IMG-c83dd]:Na drugim miejscu uplasowały się zagrożenia z rodziny INF/Autorun, ukryte w plikach autostartu wymiennych nośników danych (5,67% infekcji). Pozycję trzecią i czwartą zajęły robak internetowy Win32/Conficker (1,65%) wykorzystujący lukę w systemie operacyjnym Windows oraz INF/Conficker, czyli inna wersja tego samego robaka, do infekowania kolejnych komputerów wykorzystująca pliki autorun.inf (1,47%).
Szczególną uwagę specjaliści zwracają na zagrożenie, które się ulokowało na piątym miejscu i jest odpowiedzialne za 1,40% ataków na komputery polskich użytkowników. Java/TrojanDownloader służy do pobierania na zainfekowane nim komputery kolejnych szkodliwych programów, które są następnie uruchamiane bez wiedzy i zgody użytkownika. Trojan może też integrować się z krytycznymi procesami systemu oraz wyłączać
zabezpieczenia antywirusowe.
>> Czytaj także: Jak nie złapać się na haczyk, łowiąc prezenty w sieci (wideo)
Do infekcji dochodzi najczęściej poprzez lukę w systemie operacyjnym lub przeglądarce internetowej w wyniku odwiedzin na złośliwej witrynie. Jak podkreśla ESET, luki, za pośrednictwem których rozprzestrzenia się to zagrożenie, można wyeliminować. Trzeba jedynie regularnie aktualizować zainstalowane na naszym komputerze oprogramowanie.





