Francja kończy z odcinaniem piratów od sieci, ale nie kończy walki z piractwem!

10-07-2013, 08:56

Kara odcinania od internetu zostanie wymazana z francuskiego prawa antypirackiego, jako niedostosowana do współczesnego świata. To dobrze, ale dalsze reformy antypirackich przepisów mogą nie być tak rozsądne.

Już od sierpnia ubiegłego roku wiadomo, że rząd Francoisa Hollande'a chciałby zmienić francuskie przepisy antypirackie, które są najtwardsze w Europie. We Francji na mocy tzw. prawa Hadopi specjalna agencja namierza osoby pobierające nieautoryzowane pliki, wysyła do nich e-maile i listy z ostrzeżeniami, a po trzecim naruszeniu może skierować sprawę do sądu, co kończy się karą finansową i tymczasowym odcięciem od internetu. 

Koniec odcinania od sieci

Wczoraj francuska minister kultury Aurélie Filippetti ogłosiła wydanie dekretu, który wymaże zapisy pozwalające sądom na nakładanie kary tymczasowego odcinania od internetu. Zdaniem pani minister kara odcinania od sieci w ogóle nie pasuje do dzisiejszego świata.

Aurélie Filippetti potwierdziła również, że rząd będzie zmieniał swoją filozofię walki z piractwem. Ta walka ma koncentrować się na uderzaniu w strony internetowe czerpiące zyski z pirackiej działalności. Uderzanie w indywidualnych użytkowników internetu będzie miało mniejsze znaczenie.

grafika

Nieliczne ofiary kosztownej Hadopi

Kara odcinania od sieci teoretycznie funkcjonowała we Francji od lat. W praktyce została zastosowana tylko raz, w ubiegłym miesiącu, przez sąd w departamencie Sekwana-Saint-Denis. Rzekomy pirat, ignorujący ostrzeżenia od Hadopi, został skazany na karę finansową w wysokości 600 euro oraz odcięcie od internetu na 15 dni.

Nie była to jedyna ofiara prawa Hadopi. W ubiegłym roku pierwszy pirat namierzony przez Hadopi stanął przed sądem. Nie został odcięty od internetu, ale musiał zapłacić 150 euro kary za naruszenie, którego w ogóle nie popełnił. Żona ukaranego przyznała, że to ona pobrała piosenki Rihanny, ale sąd uznał na tej podstawie, że mężczyzna zaniedbał obowiązek zabezpieczenia swojego łącza przed piratami (sic!).

Poza tym agencja Hadopi wysłała ponad milion e-maili z ostrzeżeniami i dziesiątki tysięcy listów. Namierzyła miliony adresów IP domniemanych piratów. To wszystko kosztowało od 11 do 8 mln euro rocznie! Budżet agencji topniał z roku na rok, ale i tak był niemały.

Sonda
Czy zmiany antypirackich przepisów we Francji idą w dobrym kierunku?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Walka z piractwem trwa!

Usunięcie kary odcinania od sieci nie oznacza, że piratom nie grożą inne kary. Hadopi nadal będzie "namierzać piratów", nadal możliwe są kary finansowe. Rząd Francoisa Hollande'a może to zmienić i najwyraźniej przymierza się do zlikwidowania Hadopi, ale prace w tym zakresie jeszcze potrwają.

Nie jest tajemnicą, że francuski rząd ma już plany reformy przepisów antypirackich. Są one zawarte w raporcie Pierrea Lescure'a, który opisywaliśmy w DI24.pl. Francja może wprowadzić system kar mniej dotkliwych, ale nakładanych częściej i bez sądu. Możliwe jest też nałożenie nowych danin, które będą doliczone do cen tabletów i smartfonów. Więcej na ten temat w tekście pt. 1% podatku od smartfonów i tabletów zastąpi antypirackie represje? Francja ma rozterki


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy