Elektroniczne zbiórki pieniędzy jednak wolne od regulacji - zdecydował rząd

03-01-2013, 13:12

Organizowanie zbiórek do puszek będzie łatwiejsze, a zbiórek elektronicznych i SMS-owych w ogóle nie trzeba będzie zgłaszać - zdecydował rząd, przyjmując założenia do nowej Ustawy o zbiórkach publicznych.

Od pół roku w Polsce dość istotnym tematem są zbiórki publiczne oraz zbiórki pieniędzy prowadzone przez internet. Obecnie w tym zakresie obowiązuje ustawa z 1933 roku (sic!).

W czerwcu rząd postanowił zabrać się za nowelizację ustawy i początkowo chciał objąć jej przepisami także zbiórki elektroniczne, co według wielu ekspertów praktycznie uniemożliwiłoby prowadzenie takich zbiórek w Polsce. Pojawiło się zagrożenie, że w naszym kraju nie byłby możliwy tzw. crowdfunding, czyli społecznościowe finansowanie różnych projektów, tak jak za granicą robi to Kickstarter.  

Problemowy crowdfunding

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC) wysłuchało krytyki internautów i ostatecznie zaproponowało porzucenie przepisów regulujących crowdfunding. Co więcej, ministerstwo zapowiedziało takie zmiany w Ustawie i zbiórkach publicznych, które zniosłyby obowiązek uzyskiwania pozwoleń na zbiórki.

Wreszcie w lipcu ustalono, że zbiórki gotówki będzie trzeba jedynie zgłosić i będzie można zrobić to elektronicznie. Zbiórki SMS-owe i internetowe miały pozostać poza regulacjami ustawy. 

Pomysły MAC wydawały się dobre, ale do sprawy wtrąciło się Ministerstwo Finansów, proponując, aby także zbiórki elektroniczne podlegały obowiązkowi zgłoszenia. Sprzeciw wobec tej propozycji wyraziły 22 organizacje pozarządowe. Wskazały one na to, że zbiórki elektroniczne pozostawiają wiele śladów i można je łatwo kontrolować, nawet jeśli nie są zgłaszane.

Nowe założenia są OK

Wczoraj rząd poinformował o przyjęciu założeń do nowej Ustawy o zbiórkach publicznych. Ostatecznie porzucono pomysł Ministerstwa Finansów, tak więc ustawa:

  • będzie obejmowała wyłącznie zbiórki "do puszek", czyli prowadzone w miejscach publicznych, w formie ofiar w gotówce i/lub w naturze;
  • będzie wymagała zgłoszenia zbiórki oraz opublikowania sprawozdania ze zbiórki, które będą widoczne dla wszystkich na ogólnopolskim elektronicznym portalu internetowym;
  • nie będzie trzeba zgłaszać zbiórek elektronicznych i SMS-owych, bowiem darczyńca wie, komu wysyła środki, a po transakcji pozostaje ślad elektroniczny.

zejęcie
fot. 401(K) 2012

Brak regulacji i przypadek Histmaga

Zbiórki elektroniczne do tej pory też nie były regulowane ustawą, ale nie było pewności, czy można je prowadzić. Swojego czasu taką zbiórkę na swoją działalność zorganizował portal historyczny Histmag.org. Niestety jeden z twórców tego serwisu po doniesieniu internauty został obwiniony o prowadzenie zbiórki publicznej bez pozwolenia.

Histmag dzięki pomocy prawników wybronił się, ale niesmak pozostał. Więcej o jego problemach można przeczytać na jego łamach w tekście pt. Histmag w sądzie, czyli dlaczego zawiesiliśmy zbiórkę funduszy na portal.

Co z pewnością prawną?

Teoretycznie w przyszłości serwisy takie, jak Histmag.org, nie powinny mieć problemów, ale szczerze powiedziawszy, crowdfunding nadal nie będzie miał umocowania w prawie. Może to rodzić problemy szczególnie wówczas, gdy o elektroniczne wsparcie stara się firma, a nie organizacja pozarządowa.

Sonda
Crowdfunding wymaga dodatkowych regulacji w Polsce?
  • tak
  • nie
wyniki  komentarze

Próby regulowania crowdfundingu były do tej pory krytykowane, ale wynikało to z faktu, że propozycje te miały służyć jedynie stworzeniu nowych utrudnień. Należy się zastanowić, czy w przyszłości zbiórki internetowe organizowane przez firmy nie powinny zostać umocowane w prawie. To "umocowanie" nie powinno jednak oznaczać "uduszenia". Chodzi raczej o "dostarczenie pewności prawnej", która zawsze jest dobrą rzeczą dla przedsiębiorcy.

Czytaj także: Wikipedia uzbierała 25 mln dolarów. Kolejny rok bez reklam!


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy