Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Biznes apeluje o konsensus: opłata od streamingu zaszkodzi biznesowi, startupom i konsumentom

23-01-2023, 11:12

Potencjalne konsekwencje tzw. opłaty za usługi streamingowe, którą rząd planuje wprowadzić w ramach unijnej Dyrektywy w sprawie praw autorskich, obejmują m.in. zaburzenie pewności prawnej, wyższe koszty dla konsumentów przy korzystaniu z dzieł twórców oraz straty dla podmiotów biznesowych, szczególnie dla startupów.

Czy opłata od streamingu zaszkodzi biznesowi, startupom i konsumentom? Biznes apeluje o konsensus

Fot. Unsplash

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego proponuje wprowadzić dodatkową opłatę na rzecz twórców, która ma stanowić pewnego rodzaju rekompensatę za to, że ich utwory udostępniane są w domenie publicznej, czyli w internecie na platformach streamingowych.

Przedstawiciele środowisk biznesowych, startupowych, branży cyfrowej oraz producentów muzycznych i wideo zaapelowali o rezygnację z tego rozwiązania podczas dyskusji zorganizowanej przez Związek Cyfrowa Polska. Ich zdaniem taka regulacja wychodzi poza ramy unijnej Dyrektywy - co mają potwierdzać zastrzeżenia wniesione przez departament cyfryzacji czy ministerstwo finansów - i jest niekorzystna zarówno dla konsumentów jak i biznesu. 

– Opłata od usług streamingowych to przykra niespodzianka. Tymczasem dziś potrzebne jest pogodzenie interesu twórców, konsumentów i biznesu. Oczywiście bardzo ważne jest zapewnienie sprawiedliwego wynagrodzenia dla artystów, ale równie istotne jest zagwarantowanie swobodnego dostępu do kultury dla odbiorców – mówił Michał Kanownik prezes Związku Cyfrowa Polska.

Zdaniem Jakuba Bińkowskiego, reprezentującego Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), wprowadzenie opłaty od usług streamingowych na obecnym etapie prac podważa wiarygodność naszego kraju jako stabilnego i przewidywalnego regulatora oraz zaburza stabilność prawa. Bińskowski przypomniał, że propozycja Ministerstwa Kultury została złożona w praktyce na ostatniej prostej procesu legislacyjnego, bez szansy na odniesienie się do niej przez stronę społeczną na etapie projektowania. Zaznaczył przy tym, że wprowadzana regulacja jest niekompatybilna z tym, co zostało ustalone w Parlamencie Europejskim.

– Uchwalenie takich zapisów powinno być poprzedzone badaniem rynku i po głębokiej analizie, czy w ogóle takie regulacje są zasadne. Tymczasem taka propozycja to dla nas zaskoczenie – wyjaśnia przedstawiciel ZPP. Podobne zdanie wyraziła Marta Pawlak, reprezentująca Fundację Startup Poland. W jej opinii opłata od usług streamingowych głównie uderzy w małe, dopiero rozwijające się przedsiębiorstwa.

Przeciwni wprowadzenia propozycji są również przedstawiciele producentów audio i wideo. Bogusław Pluta, dyrektor ZPAV podkreślił, że idea wprowadzenia opłaty od usług streamingowych opiera się na błędnym założeniu, że twórcy nie dostają żadnego wynagrodzenia za utwory odtwarzane w serwisach streamingowych. Jak zaznaczył, każda zgoda na wykorzystanie konkretnego utworu wiąże się z konkretną opłatą. A często dla twórców to również szybki zarobek.

Uczestnicy spotkania zaapelowali do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wycofanie pomysłu z projektu implementującego Dyrektywę w sprawie autorskich. Ich zdaniem jakiekolwiek inne rozwiązania w tym zakresie powinny opierać się na wcześniejszej rzetelnej diagnozie problemu i być zgłoszone w takim czasie, by dać wszystkim zainteresowanym stronom szansę na odniesienie się do nich. W ocenie Andrzeja Dąbrowskiego, Członka Zarządu Digital Independence, odgórne regulacje nie są konieczne, a mogą tylko zaszkodzić całemu rynkowi cyfrowemu i środowisku twórczemu. Jak przypomniał, artyści mają do dyspozycji organizacje zbiorowego zarządzania, do których mogą się zgłosić, by reprezentowały ich interesy w negocjacjach z platformami streamingowymi.

Projekt ustawy, którego pierwotnym celem była jedynie implementacja zapisów Dyrektywy w sprawie praw autorskich zajmie się niebawem Komitet Stały Rady Ministrów. Paweł Lewandowski, Podsekretarz Stanu w KPRM uważa, że do zmian w projekcie może dojść w Sejmie, podczas prac w komisjach sejmowych, kiedy do głosu dojdzie również strona społeczna.


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca

              *