UOKiK nie podejmie działań ws. Anny Łuczak, ale traktuje skargi jako "sygnał"

04-08-2014, 14:51

Masowe wzywanie do wpłat za rzekome piractwo na podstawie marnych dowodów nie jest - według UOKiK - naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów. Niemniej Urząd przyznaje, że traktuje skargi konsumentów jako "sygnał w sprawie".

W ostatnim czasie Dziennik Internautów sporo pisał o działaniach kancelarii Anny Łuczak, która masowo wysyła do internautów pisma z wezwaniem do zapłaty za rzekome piractwo. Działanie to wzbudza wątpliwości etyczne, bo odbiorcami pism nierzadko są osoby, które czują się absolutnie niewinne. Co więcej, kancelaria Anny Łuczak formułuje pisma w taki sposób, że odbiorcy mogą się poczuć zastraszeni. W pismach z kancelarii brakuje informacji o tym, że należy pisma zignorować, jeśli ktoś nie czuje się winny (na taki problem zwróciła uwagę adwokat, która pomaga odbiorcom pism).

UOKiK nie podejmie działań

Co ciekawe, niektórzy prawnicy odradzali odbiorcom pism składania skargi na adwokat Annę Łuczak do Okręgowej Rady Adwokackiej, odsyłali ich natomiast do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Na tej podstawie zadaliśmy sobie proste pytanie. Czy UOKiK mógłby coś zrobić w tej sprawie? Właściwie czemu nie, skoro sprawa dotyczy wątpliwej ugody oferowanej konsumentom masowo, według jednego wzorca?

Pytaliśmy o tę sprawę UOKiK, a ten odpowiedział nam w lipcu, że "analizuje skargę". Ta analiza już się zakończyła i urząd odpowiedział pewnej konsumentce, która skargę złożyła. Urząd stwierdził, że... 

... z uwagi na niestwierdzenie zaistnienia przesłanek naruszenia zbiorowych interesów konsumentów nie znajduje podstaw do wszczęcia wobec ww. przedsiębiorcy postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

W uzasadnieniu odpowiedzi, której kopię zamieszczamy poniżej, UOKiK stwierdza, iż Anna Łuczak działa jedynie jako pełnomocnik konkretnego przedsiębiorcy, tak więc czynności prawne dokonane przez pełnomocnika pociągają za sobą skutki prawne bezpośrednio dla mocodawcy. Ewentualne zarzuty co do zgodności z prawem wezwań do zapłaty powinny być kierowane do mocodawcy.

Nawet UOKiK dał się nabrać?

UOKiK odnosi się też do charakteru pisma, które mocno sugeruje, że odbiorca popełnił przestępstwo.

Należy podkreślić, że tytuł tego wezwania związany jest bezpośrednio z informacją o toczącym się postępowaniu karnym prowadzonym przez właściwą prokuraturę dotyczącym podejrzenia popełnienia m.in. przez Panią przestępstwa polegającego na rozpowszechnianiu utworu bez zgody uprawnionego (...). Ponadto przedsiębiorca w tytule wezwania nie wskazuje na popełnienie przestępstwa, a jedynie na podejrzenie jego popełnienia, a więc zgodnie z aktualnym stanem postępowania karnego.

Moim zdaniem ten fragment odpowiedzi sugeruje, że nawet UOKiK uległ sformułowaniom w pismach Anny Łuczak. Z tego co mi wiadomo, kancelaria wzywa do zapłaty osoby, którym nie postawiono jeszcze zarzutów. Wysyłanie wezwań odbywa się na podstawie "podejrzenia uprawdopodabniającego możliwość złożenia wniosku o ściganie w związku z podejrzeniem przestępstwa". Brzmi to absurdalnie, ale takich właśnie słów użył pełnomocnik Anny Łuczak w rozmowie z Dziennikiem Internautów. W tej sytuacji trudno się zgodzić z tym, że tytuł wezwania jest "zgodny z aktualnym stanem postępowania karnego". Będę jeszcze o to pytał przedstawicieli UOKiK.

"Sygnał w sprawie"

W odpowiedzi UOKiK czytamy też, że "zgłoszony (...) problem zostanie potraktowany jako
sygnał w sprawie i w razie stwierdzenia, iż przedmiotowe działania mogą jednak naruszać
zbiorowe interesy konsumentów, Prezes UOKiK podejmie odpowiednie działania w ramach
swoich ustawowych kompetencji".

Sonda
Czy Twoim zdaniem UOKiK powinien coś zrobić ws. Anny Łuczak?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

To ciekawe. UOKiK odmawia dalszego działania, ale jednocześnie traktuje informacje jako sygnał i nie wyklucza, że coś jeszcze w tej sprawie zrobi.

Informacja o odpowiedzi UOKiK jest ciekawa z dwóch powodów. Po pierwsze wynika z niej, że na chwilę obecną osoby czujące się zastraszonymi nie mogą liczyć na UOKiK. Po drugie, jeśli prawnik odradza Wam składanie skargi na adwokata do ORA i odsyła do UOKiK, będziecie już wiedzieć, co o tym myśleć.

My nadal radzimy składać skargi do Okręgowej Rady Adwokackiej. Wiemy, że skargi te są już "liczne".

Poniżej kopia odpowiedzi UOKiK przesłanej do konsumentki.

Adw a Łuczak-wezwanie Do Zapł -Naruszenie Praw Aut -2014 by di24pl


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Sierpień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31