Tysiące sztuk bielizny na aukcjach. Sąd nie łyknął, że to sprzedaż zbędnych ciuchów

02-02-2016, 14:51

Pewna kobieta próbowała przekonywać przed sądem, że na własny użytek kupowała mnóstwo bielizny (w różnych rozmiarach) a potem tylko wyprzedawała niepotrzebne rzeczy. Sąd w to nie uwierzył choć trzeba zaznaczyć, że nie każda sprzedaż mnóstwa przedmiotów będzie uznana za działalność. Czym tutaj kierował się sąd?

"Prywatny" handel na internetowych aukcjach może być czasem uznany niezarejestrowaną działalność gospodarczą. Przed polskimi sądami administracyjnymi toczyła się o to niejedna sprawa.W ubiegłym miesiącu wyrok dotyczący jednej z takich spraw wydał Naczelny Sąd Administracyjny. Warto poznać sprawę. 

Pewna kobieta sprzedawała na portalu aukcyjnym bieliznę. Dużo bielizny. Sprawa zainteresowała organy skarbowe, ale kobieta upierała się, że to nie była działalność gospodarcza. Bielizna była rzekomo kupowana na prywatne potrzeby. Potem była odsprzedawana, gdyż okazywała się niepotrzebna. 

Popyt na używaną bieliznę?

Urzędnicy nie bardzo chcieli w to wierzyć. Ustalili, że kobieta zakupiła ponad 3 tysiące sztuk bielizny. Kupowała bieliznę "w pełnym rozmiarze i w pełnej gamie barw". W ocenie organu podatkowego nie było możliwe, aby kobieta sprzedawała używaną bieliznę i znalazła na nią nabywców, skoro oferowała do sprzedaży szeroką gamę nowej bielizny w przystępnych cenach.

Kobieta poskarżyła się do sądu. Wskazała m.in., że organ podatkowy błędnie uznał, iż nabywała ona bieliznę w pełnym rozmiarze i w pełnej gamie barw w ilości przekraczającej nabywanie na potrzeby własne lub potrzeby rodziny. Zdaniem skarżącej nie uwzględniono faktu jej choroby (schorzenie kręgosłupa), a tym samym jej zwiększonych potrzeb. Kobieta podnosiła też, że przy zakupach przez internet trudno dopasować bieliznę.

Działalność zarobkowa, zorganizowana, ciągła

W maju 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga kobiety nie zasługuje na uwzględnienie (III SA/Wa 892/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2014-05-20). Dla sądu istotne było to, że działalność kobiety miała charakter zarobkowy i ciągły. 

- Aktywność podatniczki nastawiona była bowiem na uzyskiwanie konkretnych korzyści finansowych. Należy przy tym zaznaczyć, że o zarobkowym charakterze działalności nie musi świadczyć generowanie dochodu w jak najwyższej wysokości. (...) Po drugie - nosiła ona również znamiona działalności zorganizowanej, albowiem nie miała charakteru przypadkowego, a zgodnie z ustalonym stanem faktycznym, składała się z szeregu powiązanych czynności zmierzających do uzyskania przychodu (...) Po trzecie - działalności Skarżącej można również, zdaniem Sądu, przypisać cechę ciągłości. Działalność podatniczki nie wyczerpywała się bowiem w jednorazowej sprzedaży towarów (...) Skarżąca tylko w 2005 r. dokonała 961 transakcji, co świadczy o skali prowadzonej przez podatniczkę działalności. - stwierdził WSA. 

Sprawa trafiła następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargę kasacyjną (II FSK 802/15 - Wyrok NSA z 2016-01-28). NSA zwrócił uwagę na to, że kobieta mogłaby np. korzystać ze zwrotów towarów kupionych przez internet. Nie miało to jednak kluczowego znaczenia dla sprawy. Po prostu NSA również doszedł do wniosku, że działalność miała charakter zorganizowany i ciągły. 

Co ze sprzedażą kolekcji?

Warto porównać ten wyrok z poprzednimi wyrokami dotyczącymi "prywatnej" sprzedaży na aukcjach. Pisaliśmy już kiedyś, że ciągłe sprzedawanie wytwarzanej biżuterii raczej trudno będzie uznać za wyprzedawanie kolekcji. Z drugiej jednak strony jeśli zechcemy jednorazowo sprzedać ogromny zbiór antyków, może być to uznane za jednorazową "prywatną" sprzedaż. Szczegóły w tekście pt. Sprzedaż kolekcji na Allegro może być działalnością gospodarczą? Czasem tak, czasem nie...


To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031