Rekrutacja do pracy będzie anonimowa?

01-03-2012, 16:50

Zwykła kartka, a na niej tylko informacje o kompetencjach, doświadczeniu i wykształceniu. Brak zdjęcia, nazwiska, określenia wieku i płci. Czy tak będzie wyglądać CV przyszłości?

W Niemczech już w 2010 roku wprowadzono pilotażowy program anonimowych rekrutacji. Skuteczność takiego rozwiązania testuje też Francja, a od niedawna podobny projekt realizowany jest przez rząd Wielkiej Brytanii. Portal Pracuj.pl postanowił sprawdzić, czy w Polsce taki sposób szukania pracowników miałby szanse na powodzenie.

Wszystkie wymienione kraje charakteryzują wielokulturowe społeczeństwa, dlatego anonimowe rekrutacje mają tam sprzyjać bardziej obiektywnemu ocenianiu kandydatów i zapobiec uleganiu stereotypom związanym z ich pochodzeniem, ale także z wiekiem i płcią. Przeciwnicy tego rozwiązania zwracają jednak uwagę na to, że nie zadziała ono skutecznie, bo rekrutacja nie kończy się na przesłaniu aplikacji, gdyż kandydata czeka jeszcze spotkanie.

Twarzą w twarz z rekruterem

Według Pracuj.pl dla rekruterów nadal ważny jest kontakt osobisty z kandydatem. Na przykład, jak pokazują dane z raportu "Wyzwania HR 2011" opracowanego przez Grupę Pracuj Solutions, prawie 3/4 polskich praktyków HR nie wyobraża sobie przeprowadzenia rekrutacji wyłącznie wirtualnie, bez osobistego spotkania z kandydatem.

- Do każdego stanowiska w organizacji przypisywany jest określony zakres obowiązków oraz odpowiednie kompetencje, dane osobowe nie są uwzględniane w jego opisie. W związku z tym, gdy chcemy wybrać kandydata, który najlepiej sprawdzi się na danym stanowisku, informacje o jego kompetencjach w zupełności nam wystarczają, by przeprowadzić wstępną selekcję. Oczywiście jednak, gdy już chcemy się z nim spotkać, to uzyskanie danych osobowych i kontaktu do niego jest konieczne - tłumaczy Alona Winnicka, Human Resources Specialist z firmy Weltbild Polska Sp. z o.o.

Na pierwszym etapie rekrutacji dane kandydata są utajniane standardowo przez agencje doradztwa personalnego, bo jak mówi Agata Olkowska, konsultantka z firmy Antal International, wynika to z konieczności zachowania dyskrecji: W prowadzonych przez nas rekrutacjach specjalistów czy menedżerów zawsze najistotniejsze są dotychczasowe doświadczenia oraz referencje kandydata. Moim obowiązkiem, jako rekrutera, jest też dbałość o jego interesy. Pamiętajmy, iż wielu z nich jest osobami zawodowo aktywnymi. Wieści na rynku rozchodzą się niesłychanie szybko, dlatego nie możemy pozwolić, aby szczegóły procesu rekrutacyjnego dotarły do niepowołanych osób.

Czytaj też: Foxconn zapewnia, że nie ma problemów z pracownikami

Anonimowa rekrutacja nie jest zatem czymś nowym na linii agencja doradztwa personalnego i jej klient, ale Agata Olkowska przestrzega kandydatów przed przesyłaniem CV bez danych. Anonimowe CV kandydata samodzielnie aplikującego może zostać automatycznie odrzucone z powodu braku możliwości sprawdzenia go na rynku. Istotną rolę odgrywają na przykład referencje udzielane przez poprzednich pracodawców.

Coraz więcej pracodawców sprawdza też informacje o kandydacie w sieci. Jak wynika z danych serwisu Lifehacker, prawie 80% rekruterów wrzuca nazwisko kandydata do wyszukiwarki, by sprawdzić, co o nim "mówi" internet.

Być może wynika to z nowego trendu, jaki obserwuje ekspertka Antal International: Coraz częściej spotykam się z życiorysami, które nie uwzględniają informacji o stanie cywilnym kandydata czy też jego wieku. I zaznacza, że nie widzi w tym problemu: Dla rekrutera istotniejsze jest bowiem to, czy kandydat jest gotowy do relokacji i od czego zależy jego decyzja odnośnie ewentualnego przyjęcia oferty pracy, niż rok urodzenia.

Kandydat fotogeniczny

Istnieją również zawody, w których znaczenie ma prezencja kandydata, dlatego CV bez zdjęcia może być zdyskwalifikowane przez rekrutera, który akurat szuka hostessy czy przedstawiciela handlowego. Jak jednak wynika z analizy ofert zamieszczonych w serwisie Pracuj.pl, zdarzają się oferty z wymogiem załączenia zdjęcia również na takie stanowiska, jak programista, grafik komputerowy czy magazynier, a nawet spawacz, co już nieco trudniej zrozumieć osobie szukającej pracy. Z drugiej strony, możemy znaleźć oferty, na razie pojedyncze, w których pracodawca wręcz podkreśla, że prosi o niedołączanie do dokumentów aplikacyjnych zdjęć, informacji o wieku i stanie cywilnym.

Zdaniem Alony Winnickiej pomysł prowadzenia anonimowych rekrutacji może przynieść w takich krajach, jak Niemcy czy Francja, wiele korzyści kandydatom, którzy ze względu na swój status społeczny czy pochodzenie są dyskryminowani podczas procesów rekrutacyjnych. Ciężko natomiast ocenić, czy przyjmie się on w takich państwach, jak Polska - dodaje.


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031