Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Ataki Anonymous: 550 godzin niedostępności witryn

22-10-2010, 12:33

"Będziemy działać, dopóki będziemy wściekli" - zapewniają przedstawiciele grupy Anonymous, która od miesiąca przeprowadza ataki DDoS na serwisy organizacji antypirackich. Specjaliści z PandaLabs policzyli, że ataki spowodowały już ponad 550 godzin niedostępności witryn.

W czasie trzeciego weekendu września z sieci zniknęły strony organizacji MPAA i RIAA. Był to początek akcji "Operation Payback" będącej czymś w rodzaju kary, odwetu, a może protestu przeciwko agresywnym działaniom organizacji zajmujących się ochroną własności intelektualnej.

Specjaliści z PandaLabs podsumowali dane dotyczące ataków. Do tej pory działania Anonymous spowodowały 742 przerwy w działaniu 11 serwisów i ponad 550 godzin niedostępności witryn. Wskutek cyberprotestów najbardziej ucierpiały brytyjska kancelaria prawna ACS:Law (179 godzin awarii), zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki RIAA (127 godzin) i Aiplex Software (123 godziny). 

>>> Czytaj: Wyciek z ACS Law: antypiractwo dochodowe, ale do czasu

Na początku października rozpoczęły się rozproszone ataki typu DDoS na hiszpańskie towarzystwo praw autorskich SGAE, hiszpańskie ministerstwo kultury i stowarzyszenie Promusicae. Grupa Anonymous spowodowała 119 przerw w działaniu serwisów i ponad 68 godzin niedostępności stron. Witryna www.sgae.es była niedostępna najdłużej, bo przez ponad 41 godzin od rozpoczęcia ataku.

Co jednak ciekawe, członkowie Anonymous mogą nie być tak anonimowi, jak im się wydaje.

- Popularyzacja działań tej grupy sprawiła, że przyłączyło się do niej wielu użytkowników niedysponujących dużą wiedzą techniczną. Istnieje wiele tutoriali i narzędzi umożliwiających przeprowadzanie rozproszonych ataków DDoS w sieci. Oznacza to również, że nie wszyscy podejmują kroki w celu zacierania za sobą śladów, takie jak ukrywanie adresu IP. W przypadku śledztwa możliwe byłoby odszukanie niektórych uczestników protestu - mówi Luis Corrons, dyrektor techniczny PandaLabs.

- Dla jasności, nie akceptujemy czerpania zysków z botnetów i złośliwych kodów, ale czynności uznawane za cyberprzestępstwa to w ogromnej większości rzeczy tak proste, jak pobranie ulubionej piosenki bez płacenia za nią absurdalnych kwot (z których zaledwie ułamek trafi do artysty) - mówili przedstawiciele grupy Anonymous w wywiadzie dla firmy  Panda Security.

W Dzienniku Internautów wspominaliśmy o ciekawych efektach ataków, takich jak ujawnienie e-maili firmy ACS Law. Niestety mogły też ucierpieć serwisy nie związane z celami ataków. Osobnym problemem jest karanie atakiem DDoS za wypowiedziane poglądy.

>>> Czytaj: Antypirackie strony wciąż celem ataków. Przesada?


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *              

Następny artykuł » zamknij

PayPal rośnie w siłę