Google
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
SG

Sam siebie zgłosi na policję za złamanie DRM

Michał Chudziński, 02-12-2009, 07:29, Komentarzy: 20

Antypirackie organizacje Danii nie kwapią się z publikacją stanowiska w sprawie złamania zabezpieczeń DRM przez Henrika Andersona. Mężczyzna dokonał tego w zakupionych przez siebie plikach z muzyką i filmami, by móc z nich korzystać na różnych urządzeniach, po czym - zdając sobie sprawę, że łamie duńskie prawo - zgłosił ten czyn organizacjom antypirackim do oceny. Nie doczekawszy się reakcji, chce sam siebie oddać w ręce policji.

Miesiąc temu Henrik Anderson poinformował jedną z duńskich organizacji walczących z piractwem - Antipirategruppen - że przeszło stukrotnie dokonał złamania zabezpieczeń DRM celem skopiowania muzyki i filmów. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę prawodawców oraz przemysłu rozrywkowego na nieścisłości obowiązującego w Danii prawa. Z jednej strony zezwala ono na kopiowanie filmów i muzyki na własny użytek, z drugiej zabrania omijania zabezpieczeń, co uniemożliwia często to pierwsze.

>> Czytaj też: Przyznał się do kopiowania filmów i seriali 

Thomas Schlüter, prawnik Antipiratengruppen, wypowiedział się publicznie w tej sprawie, mówiąc, że ma ona charakter polityczny. Niemniej jednak została przekazana Stowarzyszeniu Duńskich Dystrybutorów Video do rozpatrzenia. Jej przewodniczący zapewnił, że odpowiedź zostanie udzielona do końca listopada. Andersen jednak nie doczekał się jej. Co więcej, Stowarzyszenie utrzymuje teraz, że nigdy żadnej informacji odnośnie jego sprawy nie otrzymało.

Jak podaje serwis TorrentFreak, Duńczyk postanowił zgłosić tę sprawę na policji. Nie wie bowiem, czy organizacja wystąpi z zarzutami przeciwko niemu. A jest wystarczająco zdeterminowany, by wywołać ogólnonarodową debatę odnośnie praw autorskich w swoim ojczystym kraju.

Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego Antipiratengruppen w żaden sposób nie reaguje na przyznanie się Duńczyka do złamania prawa. I to w sytuacji, gdy Ministerstwo Kultury w Kopenhadze potwierdza, że do niego doszło. Brak jednoznaczności prawa skłania najwidoczniej do pozostawienia sprawy swojemu biegowi. Niewykluczone jednak, że gdy pan Anderson zgłosi się na policję, sprawą będzie musiała się zająć prokuratura.

>> czytaj też: Żądają odszkodowań od użytkowników p2p, nie mając dowodów

Clip to Evernote
Źródło: TorrentFreak, Dziennik Internautów

Warto przeczytać:

Komentarze    Zobacz wszystkie (20)
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
To warto przeczytać








Najnowsze Programy

F Twitter RSS Gmail m.di24.pl

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
RSS - Recenzje


reklama

Expander
Porównamy dla Ciebie promocje w 26 bankach więcej...

mBank
Najchętniej polecane konto osobiste! więcej...

Archiwum

« Luty 2012 »
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: