Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Wbrew oczekiwaniom problem przestępczości internetowej znacznie przybrał na sile po głośnej sprawie twórców The Pirate Bay. McAfee ostrzega, że skala zagrożeń dla zwykłych użytkowników jest najwyższa w historii - przestępcy skutecznie podszywają się pod strony z torrentami.

O 300 procent w ostatnim kwartale wzrosła liczba serwisów internetowych, z których można pobrać pliki (także chronione prawami autorskimi) - tak wynika z badań firmy McAfee. Nie sprawdziły się przewidywania części analityków o spadku tego rodzaju aktywności w sieci po tym, jak twórcy The Pirate Bay zostali w kwietniu uznani w Szwecji za winnych pomocy w łamaniu praw autorskich. Odstraszająco zdają się także nie działać nowo uchwalona ustawa we Francji czy też zapowiedzi zmian w prawie na Wyspach Brytyjskich.

McAfee zauważa także znaczny wzrost w liczbie szkodliwego oprogramowania typu spyware czy malware, co ma być bezpośrednią odpowiedzią na uniemożliwianie dostania się do The Pirate Bay w rosnącej liczbie krajów. Internauci szukają bowiem innych miejsc, skąd mogą pobrać chronione prawem muzykę czy filmy. Niestety sytuację tę wykorzystują twórcy złośliwego oprogramowania, którzy z powodzeniem podszywają się pod tego typu strony internetowe.

McAfee spodziewa się dalszego wzrostu zagrożeń z tego tytułu płynących na jesieni oraz w okresie przedświątecznym, co związane jest z tradycyjnie większą liczbą hitów pojawiających się w kinach. Podobne szczyty w powstawaniu stron z torrentami i fałszywymi torrentami zaobserwowano także w okresie oskarowym oraz wakacyjnym. Wtedy znacznie wzrasta aktywność internautów.

W opublikowanym wczoraj raporcie dotyczącym zagrożeń w sieci McAfee informuje ponadto, że w ostatnim kwartale wzrosła liczba rozsyłanego spamu. W porównaniu z rekordowym drugim kwartałem 2009 roku liczba niezamawianych wiadomości e-mail wzrosła o 10 procent i jest najwyższa w historii. W porównaniu z rokiem ubiegłym wzrost wynosi aż 24 procent. McAfee szacuje, że 92 procent rozsyłanych po świecie maili to właśnie niechciana poczta.

Filtry antyspamowe, firewalle i dużo ostrożności powinny towarzyszyć każdemu z nas podczas wędrówek po wirtualnym świecie. Nie wolno nam ufać każdej stronie, na której wydaje nam się, że znajdujemy to, czego szukamy. Internetowi przestępcy bazują bowiem na naszej naiwności, a nierzadko także na bezmyślności.


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *