Dozwolony użytek dla bibliotek i muzeów? Posłowie się nie postarali

13-07-2015, 11:31

Dozwolony użytek i dzieła osierocone to tematy przewodnie tzw. dużej nowelizacji prawa autorskiego, która teraz trafi do Senatu. Niestety w Sejmie nie udało się wywalczyć dozwolonego użytku edukacyjnego dla bibliotek i muzeów.

W skrócie:

  • Sejm przyjął tzw. dużą nowelizację prawa autorskiego dotyczącą dozwolonego użytku i dzieł osieroconych. Ustawą zajmie się Senat.
  • Wielu posłów wstrzymało się od głosowania.
  • Dozwolony użytek edukacyjny ma obejmować instytucje oświatowe i naukowe.
  • Dozwolony użytek edukacyjny będzie obejmował e-learning, jeśli kurs online będzie kierowany do ograniczonego kręgu osób. 

Dziennik Internautów już kilkakrotnie pisał o tzw. dużej nowelizacji prawa autorskiego, przyjętej przez rząd w maju tego roku. Ta nowelizacja miała doprecyzować przepisy w zakresie dozwolonego użytku. Ma też uregulować kwestię korzystania z tzw. dzieł osieroconych.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu uchwalono tę nowelizację w brzmieniu przedłożonym w sprawozdaniu Komisji Kultury i Środków Przekazu (druk nr 3625). Co ciekawe, przy 285 głosach "za" było aż 150 głosów wstrzymujących się. Dlaczego? Posłowie opozycji uważali, że terminy wyznaczone przy pracach nad tą ustawą były zbyt krótkie. Poseł Jacek Świat mówił wręcz o "paranoicznym" tempie prac nad ustawą. 

Dozwolony użytek edukacyjny

Zamiast omawiać po raz kolejny całą nowelizację, zwrócimy uwagę na pewne szczególnie ciekawe kwestie. Jedną z nich jest kwestia dozwolonego użytku edukacyjnego dla takich instytucji jak biblioteki czy muzea. Chodzi o wyjątek w prawie autorskim, który pozwala pracownikom niektórych instytucji korzystać z dzieł w celach dydaktycznych bez pytania twórcy o zgodę i bez konieczności płacenia mu wynagrodzenia.

W najbardziej pierwotnym brzmieniu projekt nowelizacji proponował, by różne instytucje mogły korzystać z utworów w celach dydaktycznych, jeśli nie będzie się z tym wiązać osiąganie korzyści majątkowych. Niestety projekt przyjęty później przez rząd mówił już tylko o "instytucjach oświatowych" i uczelniach.

Organizacje pozarządowe postanowiły walczyć o dozwolony użytek dla takich organizacji jak choćby biblioteki czy muzea. Koalicja Otwartej Edukacji zbierała podpisy pod petycją do sejmowej Komisji Kultury. Podpisało się pod nią 1216 osób, w tym przedstawiciele takich instytucji, jak Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich,  Konferencja Dyrektorów Bibliotek Akademickich Szkół Polskich, Poznańska Fundacja Bibliotek Naukowych, Stowarzyszenie EBIB itd. Niestety art. 27 w przyjętym brzmieniu nadal obejmuje tylko instytucje oświatowe, uczelnie oraz jednostki naukowe. 

E-learning i dozwolony użytek

Jeśli już mowa o dozwolonym użytku edukacyjnym, to warto dodać, że przyjęto zapis dotyczący e-learningu. Będzie można wykorzystywać chronione dzieła w kursach online, ale pod jednym warunkiem. Konieczne będzie ograniczenie kręgu odbiorców do osób zidentyfikowanych przez organizatora kursu. W praktyce takie kursy będą musiały stosować jakieś metody logowania. 

Dzieła osierocone, public lending right

W nowelizacji jest wiele innych ciekawych elementów. Przykładowo biblioteki i muzea zyskają prawo do tworzenia kopii cyfrowych utworów, by uzupełnić lub ochronić zbiory. Przepisy dotyczące cytowania mają być doprecyzowane, również z myślą o twórcach karykatur, parodii lub pastiszów. 

Ważnym elementem nowelizacji są regulacje dotyczące dzieł osieroconych. To takie utwory, które są ciągle chronione prawami autorskimi, ale nie można dotrzeć do ich autora lub jego spadkobierców. Korzystanie z takich utworów ma być dozwolone w celu realizacji zadań szkół, bibliotek, archiwów i muzeów. Przed nadaniem dziełu statusu "dzieła osieroconego" trzeba będzie przeprowadzić "staranne poszukiwania" w określony przepisami sposób. Te poszukiwania mogą być zlecane osobom trzecim lub organizacjom zbiorowego zarządzania.

Sonda
Czy biblioteki i muzea powinny korzystać z dozwolonego użytku edukacyjnego?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Przepisy będą określać nie tylko sposób uznawania dzieła za osierocone, ale także kwestię wynagrodzeń dla uprawnionego, który po jakimś czasie się odnalazł.

Omawiany projekt ustawy wprowadza także wynagrodzenie za użyczanie egzemplarzy utworów przez biblioteki publiczne (tzw. public lending right). Ten system ma realizować wypłatę wynagrodzeń na rzecz tych kategorii uprawnionych, które są należne w związku z użyczaniem egzemplarzy książek przez biblioteki publiczne. Dziennik Internautów wspominał już, że public lending right i dzieła osierocone to szansa na nowe przychody dla organizacji zbiorowego zarządzania.


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Listy
Listy  
« Sierpień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031