Społecznościowa potęga zagraża reżimowi

20-04-2010, 08:29

Cenzurowany czy nie, internet jest dla Chińczyków, zwłaszcza młodych, najlepszą rozrywką. W Państwie Środka korzysta z niego blisko 400 mln użytkowników i tylko Japończycy spędzają w sieci więcej czasu.

Jak podaje The New York Times, zablokowane strony i cenzurowane treści nie przeszkadzają Chińczykom w budowaniu coraz większej internetowej społeczności. Ludzie są sfrustrowani filtrowanymi wiadomościami w mediach, dopasowanym do wizji rządu programem telewizyjnym i ograniczoną liczbą zagranicznych filmów, jakie mogą obejrzeć w ciągu roku. Rozrywki szukają więc w internecie. W Chinach rekordy popularności biją witryny z grami, filmami, muzyką i czatami. Kwitnie także pirackie pobieranie plików. "Większość mojego wolnego czasu spędzam, korzystając z internetu. Tutaj nie ma dokąd pójść"- mówi gazecie Li Yufei, nastoletni chiński internauta.

>>> Czytaj: Włamanie na konta dziennikarzy nieprzychylnych władzom Chin

Chińczycy nie mają dostępu do Facebooka i Twittera, ale dużym zainteresowaniem cieszą się lokalne serwisy społecznościowe, jak QQ Zone, Tianya.cn czy Kaixin001.com. Badania przeprowadzone przez Boston Consulting Group pokazują, że Chińczycy są w sieci dużo bardziej skomunikowani ze sobą od Amerykanów.

I w tym aspekcie analitycy dostrzegają słabość zagranicznych firm próbujących działać w chińskim internecie. Kłopoty Google w Państwie Środka to nie tylko cenzura narzucona przez władze. Amerykański gigant nie umiał sprostać chińskim konkurentom, takim jak Baidu, w zbudowaniu wirtualnej społeczności wokół swojej wyszukiwarki.

Więcej w Forsal.pl w tekście pt. Chińczycy budują w sieci potęgę społecznościową, która może zagrozić władzy

DT

Forsal.pl


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2021»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031