Sejm rozpatruje dwa projekty nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, które mogą wprowadzić całkowity zakaz reklamy piwa, w tym bezalkoholowego. Przedstawiciele branży piwowarskiej ostrzegają przed zamykaniem browarów i utratą dziesiątek tysięcy miejsc pracy. Ministerstwo Zdrowia popiera ograniczenia, powołując się na dane WHO o szkodliwości alkoholu.
W skrócie:

W Sejmie trwają prace nad dwoma poselskimi projektami nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Projekty Lewicy i Polski 2050, złożone we wrześniu 2025 roku, przewidują całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa.
Zakaz obejmie również sprzedaż alkoholu na stacjach paliw oraz w godzinach nocnych - od 22:00 do 6:00.
Kontrowersyjnym zapisem jest propozycja zakazu "wprowadzania do obrotu produktów spożywczych, których nazwa lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo do oznaczenia napoju alkoholowego".
"We wszystkim potrzeba jest zdrowego rozsądku. Trzeba wysłuchać głosu polskich rolników i przedsiębiorców, takich jak ponad 300 właścicieli polskich małych browarów rzemieślniczych" - mówi Janusz Kowalski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.
Oznaczałoby to koniec ogródków piwnych i wsparcia dla lokalnych klubów sportowych przez browary.
Z raportu CASE - Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych wynika, że w 2024 roku całkowita wartość dodana z działalności branży wyniosła 20,54 mld zł, co odpowiada 0,56 proc. PKB.
Wolumen produkcji w latach 2019-2024 zmalał z 39,7 do 34,6 mln hektolitrów, czyli o 13 proc.
W branży - bezpośrednio i pośrednio - pracuje około 85 tys. osób, w tym 27 tys. w handlu i 14 tys. w rolnictwie.
Mariusz Śmich, przewodniczący Związku Polskich Plantatorów Chmielu, tłumaczy, że
"wraz ze spadkiem sprzedaży piwa spada zapotrzebowanie na chmiel. Liczba plantatorów w latach 2002-2022 spadła o połowę".
Według raportu UOKiK z 2022 roku, 56 proc. przetworzonego chmielu wykorzystywanego przez polskich producentów pochodziła już od zagranicznych dostawców.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda opowiedziała się za ograniczeniem dostępności alkoholu, popierając zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych i nocną prohibicję.
Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że alkohol jest drugim najważniejszym czynnikiem ryzyka dla zdrowia populacji w Europie. Badania cytowane w raporcie "Zero Procent Prawdy" pokazują, że młodzież rozpoczynająca spożycie alkoholu przed 15. rokiem życia jest pięciokrotnie bardziej narażona na wystąpienie objawów depresyjnych.
Eksperci zdrowia publicznego argumentują, że ekspozycja na reklamy piwa, w tym bezalkoholowego, zwiększa prawdopodobieństwo sięgania po alkohol przez młodzież.
W badaniu agencji Brainlab 45 proc. respondentów uznało, że reklamy piwa bezalkoholowego zachęcają do zakupu piwa alkoholowego tej samej marki.
Polska należy do grupy krajów europejskich z najbardziej restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi reklamy alkoholu. Całkowity zakaz obowiązuje również w Szwecji, Norwegii, Islandii, Ukrainie i Rosji.
W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii i Holandii funkcjonują "dobrowolne kodeksy" wypracowane przez przemysł.
Według danych World Federation of Advertisers, w większości krajów UE producenci napojów alkoholowych przyjmują dobrowolne ograniczenia w komunikacji marketingowej. W Polsce Standardy Reklamy Piwa zostały załączone do Kodeksu Etyki Reklamy Rady Reklamy, a trzej najwięksi producenci stosują dobrowolne oznaczenia odpowiedzialnościowe.
Źródło: Newseria, Ministerstwo Zdrowia, CASE, Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, Rzeczpospolita, Termedia
Foto: Shutterstock, treść: materiał partnera
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.