Rośnie nielegalny handel długami w internecie

Małgorzata Kryszkiewicz 06-11-2009, 16:14

W Polsce wzrasta liczba tzw. internetowych giełd wierzytelności. Nie ma jednak przepisów, które regulowałyby działalność tego typu stron internetowych. Założycielem e-giełdy może być każdy. Jednocześnie taki założyciel sam ustala zasady jej funkcjonowania. W efekcie e-giełdy stają się miejscem nadużyć. Zdarzają się przypadki, że dług zamieszczony na giełdzie nie istnieje lub został już spłacony.

Powstające jak grzyby po deszczu internetowe giełdy wierzytelności to jeden z efektów kryzysu. Jak do tej pory jednak ustawodawca nie ustalił zasad ich funkcjonowania.

– Nie ma jednego sztywnego modelu działania internetowych giełd wierzytelności. Działanie takich giełd nie jest regulowane przepisami prawnymi – mówi Małgorzata Zamorska, radca prawny, partner z kancelarii bnt Neupert, Zamorska & Partnerzy.

W konsekwencji funkcjonowanie e-giełd ustalane jest jedynie na podstawie ogólnych przepisów prawa.

>> Na internetowych giełdach wierzytelności dochodzi do nadużyć

– Tego rodzaju platformy kojarzące sprzedawców i kupujących rządzą się ogólnymi regułami kodeksu cywilnego, w tym przelewu wierzytelności – wyjaśnia Leszek Rydzewski, adwokat, wspólnik w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Jak wynika z praktyk stosowanych przez e-giełdy, brak szczegółowych uregulowań prowadzi często do nadużyć.

– Działalność tego rodzaju podmiotów powinna być poddana analizie, zwłaszcza pod kątem skutków społecznych, np. w obrocie konsumenckim – przyznaje Leszek Rydzewski.

Więcej w Gazecie Prawnej

gazeta prawna


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy