Styczeń to czas masowych deklaracji o ograniczeniu alkoholu, ale 60 proc. Polaków porzuca je przed końcem lutego. Problem? Nie brak motywacji, a powtarzanie mitów o "kawie na trzeźwo" czy "regule 8 godzin snu". Dane GUS pokazują, że spożycie alkoholu w Polsce spadło do 8,8 litra czystego alkoholu na osobę w 2024 roku - najniżej od trzech lat - ale wciąż przewyższa średnią europejską. Eksperci ostrzegają: samo postanowienie nie wystarcza, jeśli opiera się na fałszywych przekonaniach.

W skrócie:
"Kawa wytrzeźwi", "zimny prysznic pomoże" - te przekonania wciąż dominują w polskiej świadomości, choć nauka je obala. Według Instytutu Psychologii Zdrowia, wątroba metabolizuje alkohol w stałym tempie 0,1-0,15 promila na godzinę, niezależnie od zewnętrznych bodźców. Po trzech piwach (około 0,8 promila) potrzeba 8 godzin, by organizm całkowicie się oczyścił - żadna kawa tego nie zmieni.
Kolejny mit: "czuję się trzeźwo, więc jestem". Badania pokazują, że subiektywne odczucie trzeźwości pojawia się znacznie wcześniej niż faktyczne oczyszczenie krwi z alkoholu. Po intensywnym piciu może minąć 16-20 godzin, zanim poziom alkoholu spadnie do zera. Woda i aktywność fizyczna poprawiają samopoczucie, ale nie przyspieszają metabolizmu - to kluczowa różnica, którą ignorują kierowcy "na poranku po".
"Tempo przemiany alkoholu zależy od poziomu enzymów, który jest zdeterminowany genetycznie. Bez względu na ilość wypitego alkoholu, w ciągu godziny tylko pewna część ulega przemianie" - wyjaśnia Instytut Psychologii Zdrowia.
Trzeci mit dotyczy "bezpiecznych dawek". WHO podkreśla, że nie istnieje bezpieczny poziom spożycia alkoholu - ryzyko dla zdrowia zaczyna się od pierwszego łyka. Im mniej pijesz, tym bezpieczniej, ale żadna ilość nie jest neutralna dla organizmu.
Dane GUS za 2024 rok pokazują spadek spożycia alkoholu do 8,8 litra czystego alkoholu na osobę - to kontynuacja trendu spadkowego od 2018 roku, szczególnie widocznego w kategorii piwa (spadek z 40 mln hl w 2018 do 30,6 mln hl w 2023). Równolegle rośnie popularność napojów NoLo (no alcohol, low alcohol) - segment piw bezalkoholowych i niskoalkoholowych dynamicznie się rozwija, odpowiadając na potrzeby pokolenia Z.
Według raportu Browary Polskie, branża piwowarska stała się prekursorem trendu NoLo w Polsce. Piwa 0,0 proc. przestały być ciekawostką - to pełnoprawny segment rynku, który zmienia kulturę konsumpcji. Restauracje wprowadzają do menu bezalkoholowe wersje klasycznych drinków (gin, whisky, wódka), a konsumenci coraz częściej wybierają je świadomie, nie z przymusu.
Mimo spadków Polska wciąż plasuje się powyżej średniej europejskiej (9,8 litra według OECD). WHO wskazuje, że w 2022 roku średnie spożycie wynosiło 11,9 litra - 6. miejsce w Europie i 8. na świecie. To kontekst, który pokazuje skalę wyzwania dla postanowień noworocznych Polaków.
Badania nad zmianą zachowania wskazują konkretne metody skuteczniejsze niż samo "postanowienie".
Osoby, które podjęły konkretne postanowienia noworoczne, miały 10-krotnie większą szansę na wprowadzenie pozytywnych zmian w ciągu 6 miesięcy niż te, które "chciały zmiany", ale nie sformułowały planu.
Warto więc wyznaczać realistyczne cele - nie "rzucam picie", a "ograniczam do 2 drinków w weekend" lub "3 tygodnie bez alkoholu".
Źródło: Commplace, GUS, WHO, Instytut Psychologii Zdrowia, Browary Polskie
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
Rynek aut w Polsce 2026 - reaktywacja elektryków miejskich i walka marek premium
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.