P2P: Porozumienie Hollywood z dostawcami internetu bliskie

26-06-2011, 19:31

Najpierw Irlandia, teraz Stany Zjednoczone - za Oceanem bliskie ma być porozumienie między przemysłem rozrywkowym a dostawcami internetu w zakresie walki z wymianą plików chronionych prawem autorskim. W planach nie ma jednak odcinania dostępu do sieci.

W tym tygodniu informowaliśmy w Dzienniku Internautów o inicjatywie rządu w Dublinie odnośnie wprowadzenia nowej legislacji wymierzonej w piractwo internetowe. Kroku tego można było się spodziewać, jako że dostawcom internetu oraz przedstawicielom przemysłu rozrywkowego nie udało się dojść do porozumienia w zakresie metod walki z wymianą plików. Rząd Irlandii chce, by to dostawcy internetu ponosili odpowiedzialność za działania ich klientów. Szczegóły na razie nie są jeszcze znane.

>> Czytaj więcej: Irlandia: Dostawcy internetu odpowiedzialni za naruszenia prawa przez klientów?

Podobnie, jak oficjalnie nie pojawił się jak dotąd żaden komunikat odnośnie porozumienia, którego zawarcie bliskie jest podobno w Stanach Zjednoczonych. Donosi o tym serwis CNET News w artykule Top ISPs poised to adopt graduated response to piracy. Wygląda bowiem na to, że studiom filmowym i wytwórniom muzycznym udało się dojść do kompromisu z dostawcami internetu, w tym z największymi firmami na rynku - AT&T, Verizonem czy Comcastem.

Informatorzy serwisu podkreślają, że porozumienie wciąż nie jest podpisane, jednak może się to stać już w przyszłym miesiącu. Co ma zawierać porozumienie? RIAA i MPAA, główne podmioty ze strony przemysłu rozrywkowego, chcą, by dostawcy internetu identyfikowali internautów, wykorzystujących swoje połączenia z siecią do pobierania muzyki czy filmów chronionych prawem autorskim, a następnie wysyłali im pisma stwierdzające naruszenie prawa autorskiego.

W przypadku stwierdzenia ich nieskuteczności, mieliby oni otrzymywać kolejne upomnienia. Porozumienie wymagać ma jednak podjęcia w pewnym momencie bardziej stanowczych działań. Źródła twierdza, że odcinanie dostępu do internetu nie jest jedną z opcji. Tego jednak nie dowiemy się na pewno, dopóki tekst porozumienia nie ujrzy światła dziennego. Odcięcie dostępu do internetu stałoby w sprzeczności z niedawną deklaracją Organizacji Narodów Zjednoczonych, która stanęła na stanowisku, iż działanie takie stoją w sprzeczności z prawami człowieka.

>> Czytaj więcej: ONZ: Odcinanie internetu sprzeczne z prawami człowieka

Sonda
Dostawcy internetu powinni być odpowiedzialni za naruszenia praw autorskich przez internautów
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Umowa przewiduje także inne środki zaradcze - ograniczenie prędkości transferu, możliwości przeglądania większej liczby stron internetowych czy też konieczność uczestniczenia w kursach edukacyjnych w zakresie praw autorskich.

Porozumienie miałoby ogromne znaczenie dla przemysłu rozrywkowego. Stany Zjednoczone stanowią największy dla niego rynek, zaangażowani w wypracowanie kompromisu dostawcy internetu świadczą usługi większości amerykańskich internautów. Biały Dom także zachęcał obie strony do znalezienia kompromisu. Czy jednak do niego ostatecznie dojdzie, dowiemy się zapewne dopiero w przyszłym miesiącu.

Komentarz autora: Internauci jednak nie mogą spać spokojnie. Nie brak bowiem zwolenników bardziej zdecydowanych działań wymierzonych w osoby naruszające prawo. Kradzież własności intelektualnej w postaci filmów czy muzyki jest zjawiskiem powszechnym, nie można mieć więc do wytwórni czy producentów oprogramowania pretensji, że podejmują działania w obronie swoich przychodów. Nie są w końcu instytucjami charytatywnymi.


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy