Nie masz czasem dość Facebooka?

16-07-2012, 17:34

Twoje statusy toną niezauważone w morzu informacji, które publikują "lubiane" marki. Coraz więcej osób uważa, że Facebook to nie najlepsze miejsce do przechowywania wspomnień. Jakie są alternatywy?

Zdaniem twórców usługi Evernote wiele osób nie chce się dzielić informacjami w sposób, do jakiego zachęca Facebook. Jaki jest zatem najlepszy sposób, by zachowywać wspomnienia w cyfrowej formie?

Społeczność tylko opcjonalna

- Każdy jest zwykle skupiony na prywatności i swojej osobie, a dzielenie się informacjami najczęściej zachodzi w niewielkiej grupie - powiedział w rozmowie z serwisem TechCrunch założyciel Evernote Phil Libin.

Tak właśnie ma wyglądać alternatywa dla Facebooka czy innych znanych serwisów społecznościowych. Evernote będzie zapisywało nasze działania, ale - nie jak w przypadku konkurentów - z nadzieją na ich jak najszybszą publikację, lecz do prywatnego użytku internauty. Udostępnimy tylko to, co naprawdę chcemy.

Automatyczne przechwytywanie

Libin zapowiada, że Evernote w przyszłości bardzo się zmieni. Choć usługa wciąż będzie się skupiała na przechowywaniu wspomnień i notatek, wiele z nich trafi do cyfrowego notatnika również bez naszego udziału.

- Wciąż są pewne rodzaje treści, których nie wpisujesz ręcznie, ale są dla ciebie ważne - zauważa CEO Evernote. Dzięki podzespołom obecnym w nowoczesnych smartfonach śledzonych może być automatycznie wiele parametrów naszego życia. Tylko na podstawie samego sygnału GPS ustalimy na przykład, czy znajdujemy się w domu, ile podróżujemy, a także gdzie rejestrujemy różnego rodzaju multimedia.

- Uważamy, że śledzenie różnych aspektów życia stanie się niezwykle popularne już w ciągu następnego roku - stwierdza Libin. - Właśnie tego typu rzeczy powinny się znaleźć w Evernote.

Znudzimy się Facebookiem?

Sonda
Facebook kiedyś odejdzie w niepamięć?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Dyrektor generalny Evernote uważa, że jest duża grupa ludzi, która nie chce się dzielić swoim życiem osobistym. Biorąc pod uwagę szybko rosnącą popularność cyfrowego notatnika, wydaje się, że jest w tym dużo prawdy. Libin ma być jedną z takich osób i jak sam stwierdza, "wolałby sobie odciąć rękę", niż opublikować na Facebooku informacje dotyczące swojej aktywności sportowej.

Czy dokładne rejestrowanie całego życia i udostępnianie tylko wybranych jego elementów, rzeczywiście się przyjmie? Warto mieć nadzieję, że tak, bo w ten sposób będziemy mogli m.in. lepiej analizować swoje działania czy nawet precyzyjnie monitorować zdrowie. Przycisk "udostępnij" przecież i tak na pewno zawsze będzie pod ręką.

Czytaj także: Facebook może być Twoim bankiem. Lubisz to?


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy