Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Taki wniosek został przesłany największemu polskiemu telekomowi. Jest to efekt blisko rocznego postępowania wyjaśniającego odnośnie praktyk Telekomunikacji Polskiej na rynku hurtowego dostępu do internetu.

Większość z nas korzystała bądź dalej korzysta z usług Telekomunikacji Polskiej, największego polskiego telekomu. Przez lata firma za nic miała konkurentów, klientom "oferowała" wysokie ceny, znacznie powyżej europejskiej średniej. W końcu jednak Urząd Komunikacji Elektronicznej, na którego czele stoi nieustraszona Anna Streżyńska, zmusił TP do sporych ustępstw i wzmocnił firmy konkurujące z nią poprzez wprowadzenie korzystnych dla nich rozwiązań prawnych.

Od kiedy Polska jest członkiem Unii Europejskiej swoje do powiedzenia ma także Komisja Europejska. Ta, mówiąc delikatnie, monopoli nie lubi i walczy z nimi wszelkimi możliwymi sposobami, widząc w ich pozycji dominującej zagrożenie dla konsumentów oraz konkurentów. Google, Microsoft czy Intel to tylko niektóre z wielkich koncernów, które ugięły się pod żądaniami Brukseli.

W kwietniu 2009 roku Komisja Europejska wszczęła postępowanie wyjaśniające wobec polskiego telekomu z powodu podejrzeń o nadużywanie pozycji dominującej na rynku dostępu do internetu. Komisja chciała zbadać ewentualną odmowę dostępu do usługi BSA oraz dostępu do lokalnej pętli abonenckiej (LLU).

>> Czytaj więcej: TP: Duży spadek zysków i postępowanie KE

Sonda
Czy TPSA nadużywa swojej pozycji dominującej?
  • Tak
  • Nie
  • Nie interesuje mnie to
wyniki  komentarze

Komisja Europejska przekazała dzisiaj Telekomunikacji Polskiej pisemne zgłoszenie zastrzeżeń, w której zawarta jest wstępna opinia KE odnośnie nadużywania pozycji dominującej na rynku szerokopasmowego dostępu do internetu. Unijna egzekutywa stwierdza w nim, że TP dopuściła się odmowy płatnego dostępu do swojej sieci na różnych etapach dostarczania usług.

KE jest zdania, że TP narzucała swoim konkurentom konieczność spełnienia irracjonalnych warunków, by przyznać im dostęp do swojej sieci, co skutecznie utrudniało ich rozwój, liberalizację rynku oraz proces obniżek cen. Zarzuca także polskiemu telekomowi odmawianie dostępu do informacji niezbędnych do podejmowania prawidłowych decyzji gospodarczych.

Telekomunikacja Polska ma osiem tygodni na udzielenie pisemnej odpowiedzi na zastrzeżenia Komisji. Później zyska także prawo do ustnego wyjaśnienia swoich działań podczas spotkania. W przypadku, gdyby wstępna opinia się potwierdziła, KE ma prawo zażądać do TP zaprzestania praktyk monopolistycznych oraz nałożenia na nią kary finansowej.

>> Czytaj także: TP chce być znowu liderem, czyli plan strategiczny 


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *