Korea Południowa obawia się ataków hakerów

19-12-2011, 17:21

Po śmierci przywódcy Korei Północnej, w sąsiadującej z nią Korei Południowej ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia cyfrowymi atakami - poinformowała agencja Yonhap.

Koreańska Komisja Łączności (KCC) poinformowała w poniedziałek, że w związku ze śmiercią Kim Dzong Ila (wieloletniego przywódcy Korei Północnej), Korea Południowa jest narażona na liczne ataki ze strony rywalizujących państw.

Czytaj także: Wyciek WikiLeaks rzuca światło na "przemysł inwigilacji"

Według KCC najbardziej prawdopodobne są zagrożenia DoS oraz DDoS, które mogą dotknąć witryny rządowe, a także największe firmy oraz południowokoreańskie portale internetowe. Lokalny organ monitoruje wszystkie te usługi, by w razie problemów szybko rozpocząć interwencję.

Przy okazji ostrzeżono również użytkowników internetu, by unikali otwierania e-maili związanych ze śmiercią Kim Dzong Ila, które pochodzą od nieznajomych nadawców. Zwykle przy okazji tego typu wydarzeń cyberprzestępcy rozsyłają właśnie w ten sposób złośliwe aplikacje oraz dokonują ataków phishingowych (wyłudzeń danych).

Warto przypomnieć, że Korea Północna słynie z cenzurowania sieci, a na początku grudnia mówiło się nawet, że tego typu obostrzeniom podlegały będą również najpopularniejsze na tamtym terytorium sieci społecznościowe. Północnokoreański rząd chce również monitorować aplikacje mobilne, które coraz częściej używane są zamiast standardowych stron internetowych.

Czytaj także: UE nie zgadza się na eksport technologii do inwigilowania


Źródło: Yonhap
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy