Google kasuje dane internautów w Hong Kongu

02-08-2010, 19:08

Drugie postępowanie zakończyło się pozytywną dla Google decyzją. Tym razem na Dalekim Wschodzie. Firma zobowiązała się jednak do skasowania wszelkich zebranych danych.

Dziennik Internautów w zeszłym tygodniu informował, że w Wielkiej Brytanii zakończyło się postępowanie wyjaśniające z inicjatywy Biura Komisarza ds. Informacji w sprawie możliwego dostania się w ręce Google prywatnych informacji. W jego wyniku stwierdzono, że nie doszło do naruszenia niczyjej prywatności. Samo działanie firmy zostało jednak skrytykowane.

>> Czytaj więcej: Google nie naruszyła niczyjej prywatności

Podobne działania przeprowadzono także w Hong Kongu. Roderick Woo, Komisarz ds. Prywatności, poinformował, że poprosił firmę Google o wykasowanie wszelkich informacji, jakie zostały zapisane w wyniku zbierania danych o sieciach bezprzewodowych. Amerykanie potwierdzili, że zastosują się do prośby Komisarza.

Pan Woo podał do wiadomości, że Google weszła w posiadanie przede wszystkim części e-maili, a także wpisów w Facebooku. Hasła, loginy bądź dane stricte prywatne nie zostały znalezione w próbkach, jakie firma przedstawiła do zbadania. Nie stwierdzono także, by na podstawie tych informacji możliwa była identyfikacja kogokolwiek - czytamy w oświadczeniu Komisarza.

Niewykluczone, że prowadzone w innych krajach postępowania wyjaśniające zakończą się podobnie. Firma bowiem wszędzie używała tego samego oprogramowania do zbierania danych. Mimo to reputacja firmy ucierpiała w wyniku podniesienia kolejnych zarzutów odnośnie braku szacunku dla prywatności internautów oraz prawa w zakresie jej ochrony.


Następny artykuł » zamknij

Android: Wzrost o 885,9 proc.

Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
Tematy pokrewne:  

tag Street Viewtag prywatnośćtag Hong Kongtag Google
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy