Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Odrzucając zarzuty bezprawnego wykorzystania wizerunku domu pewnego amerykańskiego małżeństwa, Google stwierdziło, że w dobie technologii satelitarnej nie może być mowy o istnieniu czegoś takiego, jak "całkowita prywatność".

W kwietniu br. pewna para z Pittsburgha złożyła pozew do sądu przeciwko firmie Google, właścicielowi serwisu Street View. Zarzucili oni firmie, że bez ich zgody wykorzystała wizerunek ich domu w swej usłudze. Obrazy w Street View powstają bowiem dzięki osobom, które jadąc ulicami nagrywają obrazy na kamerę. Później są one odpowiednio przerabiane i udostępniane w internecie.

Firma odniosła się do zarzutów powodów, podnosząc przede wszystkim, że coś takiego jak "całkowita prywatność" w dobie obecnych technologii, zwyczajnie nie istnieje. Google podniosło, że widoku domu nie można uznać za sprawę prywatną, gdyż każdy, przechodząc obok niego, jest w stanie dostrzec jego wygląd.

Aaron Christine Boring podkreślili w swoim pozwie, że działania Google spowodowały u nich cierpienia psychiczne. W związku z tym żądają od firmy odszkodowania w wysokości ponad 25 tysięcy dolarów.

Google nie zarzuciła małżeństwu wprost próby wyłudzenia odszkodowania, jednak dała do zrozumienia, że ich postępowanie jest niewłaściwe. Zamiast bowiem skorzystać z opcji usunięcia danego obrazu, od razu pozwali firmę. Co więcej, obraz domu państwa Boring już od dłuższego czasu dostępny jest w internecie. Google nie było więc pierwszym, który zamieścił wizerunek będący przedmiotem sporu.

Firma odrzuciła w całości stawiane jej zarzuty.


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca

              *              

Źródło: CNET