Rząd wycofał się z projektu UD283, który miał objąć zaledwie 0,04 proc. niestandardowych umów. Federacja Przedsiębiorców Polskich odpowiedziała własnym projektem - pięcioletnia ścieżka dojścia do pełnego oskładkowania umów zlecenia, wzorowana na reformie z 2014 roku. W czerwcu 2025 na zleceniach pracowało 1,45 mln Polaków.

W skrócie:
Federacja Przedsiębiorców Polskich zaproponowała stopniowe rozszerzanie oskładkowania umów zlecenia w ciągu pięciu lat. W pierwszym roku składki ZUS obejmą wynagrodzenia do 125 proc. płacy minimalnej, w drugim - do 155 proc., w trzecim - do 200 proc., w czwartym - do 250 proc. Od piątego roku pełne oskładkowanie na zasadach ogólnych, czyli do 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia.
Według danych GUS, w czerwcu 2025 roku wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych pracowało 1,45 mln osób - o 5 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej zleceniobiorców skupia sekcja "administrowanie i działalność wspierająca" (21,8 proc.), na drugim miejscu jest przetwórstwo przemysłowe (10,8 proc.).
"Zamiast pozornych zmian, które obejmują promil rynku pracy, potrzebujemy rozwiązań systemowych, przewidywalnych i możliwych do udźwignięcia przez przedsiębiorców" - podkreśla Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Projekt FPP zakłada również mechanizmy waloryzacyjne w zamówieniach publicznych, które mają ograniczyć negatywne skutki wzrostu kosztów pracy dla firm realizujących kontrakty z sektorem publicznym.
Rada Ministrów zaniechała procedowania projektu UD283, który miał nadać Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienia do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Według oceny skutków regulacji projekt objąłby jedynie około 0,04 proc. niestandardowych umów, nie gwarantując poprawy bezpieczeństwa emerytalnego zleceniobiorców.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców w swoim stanowisku ostrzegał przed natychmiastową wykonalnością decyzji PIP, która mogłaby prowadzić do paraliżu rozliczeń podatkowych i składkowych oraz powstawania masowych sporów sądowych. Projekt przewidywał, że z chwilą doręczenia decyzji pracodawca staje się stroną stosunku pracy - niezależnie od tego, czy decyzja jest obiektywnie prawidłowa.
Propozycja FPP ma realizować reformę A4.7 z Krajowego Planu Odbudowy, której celem jest ograniczenie segmentacji rynku pracy. Według dokumentów KE, kamień milowy przewidywał wejście w życie aktu ustawodawczego upoważniającego PIP do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę do IV kwartału 2025 roku.
Federacja argumentuje, że stopniowe oskładkowanie pozwoli osiągnąć oczekiwany przez UE efekt przy zachowaniu elastycznych form zatrudnienia. Organizacja postuluje również wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy poprzez zwiększenie potencjału kadrowego i finansowego - część środków z reformy mogłaby zostać przeznaczona właśnie na ten cel.
Związki zawodowe od lat zabiegają o pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Sebastian Koćwin z OPZZ podkreślał, że przepisy powinny doprowadzić do sytuacji, w której "nie będzie wyboru określonego tytułu do ubezpieczeń tylko dlatego, że jest tańszy".
Strona pracownicza obawia się jednak, że pięcioletni okres przejściowy może być zbyt długi z perspektywy ochrony socjalnej pracowników.
Źródło: Federacja Przedsiębiorców Polskich, GUS, legislacja.gov.pl, stat.gov.pl
Foto: Pexels, treść: materiał partnera
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.