Stowarzyszenie dołączyło ze swymi zarzutami do Football Association Premier League, Paramount Pictures oraz Comedy Central, które domagają się odszkodowań za łamanie praw autorskich - donosi BBC.
Amerykanie są zdania, że ich muzycy otrzymują zbyt małe rekompensaty za to, że ich utwory można bez ograniczeń oglądać na YouTube.
Serwis z kolei stara się odpierać zarzuty podkreślając, że usuwa sporne materiały natychmiast po uzyskaniu informacji, że któryś z klipów dostępnych za jego pośrednictwem łamie prawa autorskie.
W sądzie znajduje się już pozew sądowy koncernów Viacom i Nickelodeon, do którego zamierza dołączyć Stowarzyszenie. Proces odbędzie się w Nowym Jorku.
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.