Czy czat z AI to już za mało? Twórcy Claude Code przekonują, że przyszłość produktywności nie siedzi w przeglądarce, lecz w terminalu. W rozmowie z Y Combinator, Boris Cherny pokazał wizję narzędzia, które ma nawet dziesięciokrotnie skracać czas pracy nad żmudnymi zadaniami i sprawić, że „wszyscy stają się deweloperami”.
Claude Code nie jest kolejnym chatbotem do generowania fragmentów kodu. Według Borisa Cherny’ego narzędzie zostało zaprojektowane jako „terminalowy współprogramista” – agent działający w tym samym kontekście co developer: z dostępem do repozytorium, logów, testów i poleceń systemowych.
Twórcy Claude Code podkreślają, że projekt powstaje nie tylko z myślą o obecnych możliwościach modeli językowych, ale o ich kolejnych iteracjach. Zamiast tworzyć jedną „killer-funkcję”, zespół stawia na ogólną architekturę, która ma skalować się wraz z rozwojem modeli.
To podejście oznacza budowanie narzędzia „na wyrost” – tak, aby kolejne wersje modeli AI mogły odblokowywać nowe przypadki użycia bez konieczności przepisywania całego produktu.
W praktyce oznacza to, że osoby spoza klasycznego IT – lekarze, specjaliści wsparcia, marketerzy – zaczynają automatyzować własną pracę i budować wewnętrzne narzędzia bez formalnego backgroundu programistycznego.
Hasło „wszyscy stają się deweloperami” przestaje być marketingową metaforą.
Użytkownicy opisują pierwsze doświadczenia z Claude Code jako „iPhone moment” – zmianę paradygmatu, która przywraca „fun z budowania”. Terminal przestaje być czarnym oknem dla wtajemniczonych, a staje się środowiskiem współpracy człowieka z agentem AI.
Jednocześnie pojawiają się pytania o bezpieczeństwo i odpowiedzialność.
Agent działający w kontekście repozytorium, testów i komend systemowych ma znacznie większe możliwości niż klasyczny chatbot. To oznacza konieczność przemyślenia kwestii uprawnień, kontroli dostępu i audytu działań – zwłaszcza w środowiskach produkcyjnych.
Jeśli myślisz o wdrożeniu Claude Code w swoim zespole, warto podejść do tego strategicznie. Terminalowy współprogramista może być ogromnym wsparciem – pod warunkiem, że nie oddasz mu kluczy do produkcji bez kontroli.
Claude Code może realnie zwiększyć produktywność, ale – jak każde narzędzie o dużej mocy – wymaga dojrzałego podejścia. W przeciwnym razie „iPhone moment” może szybko zamienić się w „incident response moment”.
Claude Code to narzędzie AI zaprojektowane jako „terminalowy współprogramista”, który działa bezpośrednio w kontekście repozytorium, testów i poleceń systemowych, zamiast jako klasyczny chatbot w przeglądarce.
Interfejs terminalowy (TUI) daje agentowi stały dostęp do logów, plików i poleceń, co umożliwia budowanie wieloetapowych workflow i bardziej złożonych operacji niż w modelu rozmowy czatowej.
Claude Code ma zwiększać produktywność i obniżać próg wejścia do tworzenia oprogramowania, ale nadal wymaga nadzoru człowieka. W praktyce działa jako współprogramista, a nie autonomiczny zastępca.
Największe ryzyka to błędy w kodzie, nadmierne uprawnienia oraz brak kontroli nad działaniami agenta. Dlatego kluczowe jest wdrożenie procedur bezpieczeństwa i audytu.
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
OpenAI wprowadza przewidywanie wieku w ChatGPT i może przypadkiem cię odmłodzić
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.