Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

AP sięgnie po filmy użytkowników Bambusera

05-04-2012, 13:48

Amatorskie materiały wideo w wiadomościach najczęściej są prezentowane bez wspominania o autorze, często na niejasnych zasadach. Agencja Associated Press chce to zmienić. Podpisała ona umowę z serwisem Bambuser, dzięki czemu jego użytkownicy będą mogli świadomie udostępniać swoje materiały mediom.

Prasa i telewizja często mówią o swoim profesjonalizmie, ale jakże często widzimy w treściach prasowych zdjęcia z dopiskiem "źródło: internet" albo film opisany jako "nadesłany przez internautę" czy "znaleziony w internecie". Trudno nazwać to w pełni uczciwym cytowaniem czyjegoś dzieła, a przecież  film nakręcony komórką przez amatora także jest dziełem, czasem bardzo cennym.

Agencja Associated Press zrobiła krok w kierunku zmiany tego stanu rzeczy. Wczoraj poinformowała ona o podpisaniu umowy z serwisem Bambuser, który udostępnia m.in. technologię umożliwiającą tworzenie amatorskich transmisji wideo na żywo.

Czytaj: Dziennikarstwo obywatelskie? Internetowe? Po co te podziały?

Użytkownicy Bambusera będą mogli przede wszystkim zaznaczyć w ustawieniach serwisu, czy zgadzają się na wykorzystanie ich materiałów przez AP na zasadach agencji. Jeśli czyjś materiał zostanie wykorzystany, AP poda w prezentowanym materiale nazwę użytkownika Bambusera. W chwili obecnej nikt nie wspomina o wynagrodzeniach dla twórców, ale samo podanie autora i korzystanie z materiałów za jego zgodą to już coś.

AP będzie też sprawdzać potencjał Bambusera jako usługi umożliwiającej dziennikarzom zbieranie informacji.

Umowa pokazuje, że duże znaczenie dla agencji mają treści tworzone przez amatorów, znajdujących się w odpowiednim miejscu i czasie. AP wykorzystywała już materiały użytkowników Bambusera, relacjonując wydarzenia z Syrii. Po podpisaniu umowy należy się spodziewać, że częstotliwość korzystania z tych materiałów wzrośnie.

Czytaj: Nieopłacany bloger pozywa Huffington Post