AI uzupełni brakujących pracowników czy wyrzuci ich za drzwi? Polska stoi przed wyborem

Wczoraj, 19:14

Czy sztuczna inteligencja jest ratunkiem dla rynku pracy, który powoli się wykrwawia – czy raczej nożem wbitym w plecy milionów pracowników biurowych? Raport NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) z 2025 roku wskazuje, że ponad 5 mln polskich stanowisk – czyli 30,3 proc. wszystkich miejsc pracy – jest podatnych na wpływ generatywnej sztucznej inteligencji. Jednocześnie w 2/3 powiatów brakuje spawaczy, elektryków i kierowców. Paradoks? Niekoniecznie.

Polska AI: 8 procent, gdy Europa robi 20

Zacznijmy od twardych liczb, bo robią wrażenie. Według danych Eurostatu za 2025 rok sztuczną inteligencję wykorzystuje średnio 19,95 proc. firm w Unii Europejskiej. Polska? Zaledwie 8,36 proc. Na szczycie zestawienia siedzą Duńczycy z wynikiem 42,03 proc. – pięciokrotnie więcej niż my.

To nie jest tylko statystyczna ciekawostka. Polska gospodarka opiera się na małych i średnich firmach, a to właśnie MŚP najrzadziej sięgają po AI. Wśród dużych przedsiębiorstw w UE sztuczną inteligencję stosuje już 55 proc., wśród małych – tylko 17 proc. Wystarczy dodać dwa do dwóch.

Polskie firmy rzadziej korzystają ze sztucznej inteligencji niż firmy w krajach najbardziej rozwiniętych cyfrowo. Co więcej, jest to zdecydowanie popularniejsze rozwiązanie w większych firmach, a polska gospodarka to są głównie średnie i małe przedsiębiorstwa. Zachodzi więc ryzyko pogłębienia różnic pomiędzy nimi – ocenia Nadia Winiarska, ekspertka ds. zatrudnienia w Konfederacji Lewiatan.

Trochę lepiej wygląda sytuacja w dużych i średnich polskich firmach – badanie EY „Jak polskie firmy wdrażają AI" z Q4 2025 roku (499 przebadanych przedsiębiorstw) pokazuje, że 34 proc. z nich wdrożyło już pierwsze rozwiązania AI. Najchętniej w działach IT (51 proc.), obsłudze klienta (48 proc.) i marketingu (47 proc.).

Demograficzna bomba z opóźnionym zapłonem

ai robot za pracownikiem

Żeby zrozumieć, dlaczego AI może być szansą, a nie tylko zagrożeniem, trzeba spojrzeć na demografię. I zacząć się lekko niepokoić.

Prognozy Ministerstwa Finansów, cytowane przez ZUS, są jednoznaczne: udział ludności w wieku produkcyjnym wynosi dziś 58,2 proc. Wzrośnie nieznacznie do 58,7 proc. w 2030 roku, po czym zacznie systematycznie spadać – aż do 46,1 proc. w 2080 roku.

Jednocześnie odsetek osób w wieku poprodukcyjnym urośnie z 24,1 proc. do 41,5 proc.

Piramida demograficzna wywraca się do góry nogami.

Rok Ludność produkcyjna Ludność poprodukcyjna
2025 58,2% 24,1%
2030 58,7% ~27%
2080 46,1% 41,5%
Problemy demograficzne prawdopodobnie przyspieszą zmiany technologiczne w firmach. Mamy coraz mniej rąk do pracy, a coraz więcej osób przechodzi na emerytury. Piramida demograficzna, którą znamy od końca II wojny światowej, radykalnie się odwraca. Takiej sytuacji nie mieliśmy od prawie 80 lat – mówi Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club.

Równolegle Barometr Zawodów 2026 opublikowany przez Unię Metropolii Polskich pokazuje, że deficyty kadrowe utrzymają się w co najmniej 17 zawodach. Spawacze, elektrycy i operatorzy maszyn znikają z 2/3 powiatów. W usługach publicznych dramatycznie brakuje kierowców, nauczycieli, pielęgniarek i lekarzy – i to nie dlatego, że nie ma chętnych, lecz głównie z powodu niskich wynagrodzeń.

Automatyzacja nie jest magiczną różdżką – i firmy to już wiedzą

Wróćmy do 5 mln stanowisk podatnych na AI. Raport NASK i ILO wyróżnia tu szczególnie pracowników biurowych – 71,2 proc. z nich wykonuje zadania, które można zautomatyzować, a 47,2 proc. zalicza się do grupy najwyższego ryzyka. To brzmi jak scenariusz z dystopijnego filmu.

Ale uwaga – bo rzeczywistość jest bardziej złożona. Z raportu Gartnera z 2026 roku wynika, że połowa firm, które redukowały etaty przypisując to AI, teraz znów zatrudnia ludzi do podobnych zadań.

Narzędzia AI świetnie radzą sobie z rutynowymi, powtarzalnymi zadaniami. Gorzej z niuansem, kontekstem i odpowiedzialnością.

Sztuczna inteligencja coraz częściej uzupełnia pracę ludzką, co w aktualnych warunkach niedoborów kadrowych wydaje się dobrym rozwiązaniem. Nie zastępuje jej jednak całkowicie. Te rutynowe zadania mogą być przez nią automatyzowane i wykonywane, m.in. w obsłudze klienta czy działaniach marketingowych – podkreśla Nadia Winiarska z Konfederacji Lewiatan.

Jest jeszcze jeden wątek, o którym rzadko się mówi przy okazji AI i rynku pracy: imigracja. Prezes BCC, Łukasz Bernatowicz, stawia sprawę wprost – przy tak kurczących się zasobach pracy samo AI nie wystarczy. Polska potrzebuje mądrej polityki migracyjnej nastawionej na osiedlanie się, integrację i uzupełnianie konkretnych luk: pielęgniarki, opiekunki, budowlańcy, kierowcy. Bez tego żaden algorytm nie wypełni tych braków.

Co możesz zrobić, zanim AI zrobi to za Ciebie

Polska zajmuje 9. miejsce wśród 34 krajów OECD pod względem pilności potrzeby podnoszenia kompetencji dorosłych. To niezbyt chlubne wyróżnienie. Eksperci Konfederacji Lewiatan i badacze z Uniwersytetu SWPS są zgodni: kluczowe są inwestycje w ludzi, których już się zatrudnia – nie szukanie nowych.

Szczególnie dotyczy to pracowników w wieku przedemerytalnym, gdzie luka kompetencyjna jest największa.

  1. Upskilling – naucz się obsługi narzędzi AI w swojej obecnej roli (np. automatyzacja raportów, analiza danych, wsparcie przy obsłudze klienta).
  2. Reskilling – jeśli Twoje stanowisko znika, zaplanuj przekwalifikowanie: z operatora maszyn na programistę robotów, z analityka danych na promptera.
  3. Rozwijaj kompetencje miękkie – kreatywność, myślenie krytyczne i zdolność do współpracy to obszary, w których AI wciąż kuleje.
  4. Zainwestuj w biegłość cyfrową – niezależnie od branży i stanowiska, to dziś kompetencja tak podstawowa jak czytanie.
  5. Jeśli prowadzisz firmę: zacznij od darmowych narzędzi AI i skaluj rozwiązania stopniowo, zamiast czekać na "idealny moment".

Warto zapamiętać

  • Polska wdraża AI 2,5× wolniej niż średnia UE – to ryzyko dla konkurencyjności firm.
  • 5 mln stanowisk jest podatnych na AI, ale automatyzacja ≠ likwidacja etatów.
  • Inwestycja w reskilling obecnych pracowników jest tańsza niż rekrutacja nowych.
  • AI i imigracja to dwa narzędzia, które Polska musi stosować równolegle – jedno bez drugiego nie wystarczy.

Najczęstsze pytania

Czy sztuczna inteligencja zabierze mi pracę?

Nie w sposób nagły i masowy. Raport NASK i ILO wskazuje, że 5,08 mln polskich stanowisk jest podatnych na wpływ generatywnej AI, ale podatność nie równa się automatycznej likwidacji. Firmy, które zredukowały etaty przez AI, w połowie przypadków znów rekrutują – bo AI uzupełnia pracę ludzi, a nie w pełni ją zastępuje.

Jakie zawody są najbardziej zagrożone przez AI w Polsce?

Najbardziej narażeni są pracownicy biurowi – 71,2 proc. z nich wykonuje zadania podatne na automatyzację, wynika z raportu NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy z 2025 roku. Chodzi przede wszystkim o prace rutynowe: przetwarzanie danych, obsługę klienta według skryptów, podstawową analitykę i redagowanie standardowych dokumentów.

Jakich kompetencji potrzebuję, żeby nie wypaść z rynku pracy przez AI?

Eksperci Konfederacji Lewiatan i Uniwersytetu SWPS wskazują na trzy obszary: biegłość cyfrowa i umiejętność pracy z narzędziami AI, kompetencje miękkie (krytyczne myślenie, kreatywność, współpraca) oraz gotowość do ciągłego uczenia się. Upskilling i reskilling to nie jednorazowe szkolenie – to stały tryb pracy.

Czy Polska nadrobi zaległości w wdrożeniu AI?

Niedobory kadrowe wynikające ze zmian demograficznych mogą paradoksalnie przyspieszyć adaptację AI w polskich firmach – bo siła robocza po prostu będzie coraz droższa i trudniej dostępna. Według prognoz Ministerstwa Finansów udział osób w wieku produkcyjnym spadnie z 58,2 proc. w 2025 roku do 46,1 proc. w 2080 roku. Presja ekonomiczna bywa skuteczniejsza niż jakikolwiek program rządowy.

 

Źródła: Newseria na podstawie danych NASK, ILO, Eurostat, EY, Konfederacji Lewiatan, Barometru Zawodów 2026

Foto: Freepik



Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.

Ostatnie artykuły:

fot. DCStudio



fot. Freepik



fot. DCStudio



fot. t-mobile






fot. Gemini