Wyciąg z konta to za mało by skazać za e-hazard - wyrok

, 24-03-2016, 09:06

Pewnego mężczyznę oskarżono o udział w nielegalnych e-zakładach, a dowodem w sądzie były tylko przelewy na konto firmy organizującej zakłady. Sąd uznał, że celnicy nie zebrali wystarczających dowodów.

Dziennik Internautów pisał o tym, jak to służba celna uwzięła się na internetowych hazardzistów. Publikowała straszące wyroki na Twitterze i zapewniała, że ma dane tysięcy internetowych pokerzystów. Niestety potem blask tej walki przygasł. Opisywaliśmy wyroki w sprawie e-hazardzistów i nie były to wyroki skazujące. Okazywało się, że sądy były zwyczajnie wyrozumiałe i brały pod uwagę to, że obywatele mogli naruszyć prawo nieświadomie. 

Wyciąg z konta to za mało

Okazuje się również, że celnicy mogą mieć problem z zebraniem dowodów przeciwko e-hazardzistom. Wskazuje na to wyrok z 8 lutego 2016 roku, który został wydany przez Sąd Rejonowy w Siedlcach (sygn. akt II K 645/15). Wyrok z uzasadnieniem znajdziecie pod tym tekstem. 

Sprawa przedstawiała się następująco. Celnicy namierzyli obywatela, który ich zdaniem miał brać udział w grach losowych lub zakładach wzajemnych urządzanych w internecie. Urząd zdobył dowody w postaci przelewów z rachunku należącego do oskarżonego na konto firmy organizującej zakłady. W sierpniu 2011 r. oskarżony miał przelać 200 zł, potem w październiku 90 zł i tak dalej. W sumie było 8 przelewów na łączną kwotę 1840 zł. 

Oskarżony nie przyznał się do zarzuconego mu czynu i twierdził, że w ogóle nie wie o co chodzi. Wyjaśnił, że w okresie gdy dokonywano przelewów nie miał nawet dostępu do internetu. Twierdził, że nie odwiedzał strony z zakładami i zauważył, że w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów nie ma nawet wymienionego adresu IP, z którego mogłyby być dokonywane jakiekolwiek logowania na w/w witrynę.

Sąd uznał, że nie ma podstaw do podważania zeznań oskarżonego. 

- W niniejszej sprawie przedłożono sądowi jedynie dokumenty potwierdzające, iż z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego znajdującego się w Banku Spółdzielczym w K. a należącym do oskarżonego , zostały przelane konkretne kwoty pieniędzy na konto firmy B. (...) Na tym przedstawiony sądowi materiał dowodowy się kończył (...) W ocenie sądu sam wyciąg z konta oskarżonego obrazujący jego wpłaty (które równie dobrze mogły wynikać z innych zobowiązań względem wspomnianej firmy) na konto należące do B. (...) (...) nie świadczyło o tym, że uczestniczył on w zagranicznych grach losowych lub zagranicznych zakładach wzajemnych - czytamy w uzasadnieniu.

Zabrakło dowodów i zadziałało domniemanie niewinności. 

Wyroki w podobnych sprawach

Przypomnijmy inne uniewinniające wyroki w sprawie e-hazardzistów. W grudniu pisaliśmy o bardzo mądrym wyroku Sądu Rejonowego w Ostrołęce (II K 282/15) (ten wyrok już się uprawomocnił). Sąd uznał, że obywatel nie może odpowiedzieć za e-hazard, jeśli nie wiedział, iż jest to nielegalne. Uzasadniając wyrok sąd podkreślił, że obywatel nie ma obowiązku czytania ustaw przed zawarciem umowy przez internet. Sąd zauważył też, że polskie prawo jest skomplikowane i obywatel ma prawo się pogubić. 

Niemniej ciekawy był wyrok Sądu Rejonowego w Lubinie (II K 1185/15). W tym przypadku Sąd również stwierdził, że oskarżony miał prawo nie wiedzieć o niezgodności swoich działań z prawem. Sąd zauważył, że firma bet-at-home reklamowała się w taki sposób, jakby jej usługi były legalne. 

Sąd w Lubinie dokonał też jednego bardzo interesującego spostrzeżenia. Kodeks karny skarbowy zakazuje uczestniczenia w zagranicznych zakładach wzajemnych obywatelom przebywającym na terytorium RP. Nasuwa się jednak pytanie, czy internauta naprawdę uczestniczy w grach na terytorium RP? Zgodnie z treścią art. 70 § 2 k.c. miejscem zawarcia umowy, a tym samym „uczestnictwa” jest siedziba oferenta w chwili zawarcia umowy. Jeśli korzystam ze strony firmy z Malty to czy nie uczestniczę w zakładach na Malcie?

Dokument

Poniżej kopia wyroku Sądu Rejonowego w Siedlcach

orzeczenie-siedlce-iik64515

Czytaj także: Udostępnianie w Polsce zagranicznych gier hazardowych online legalne?


Komentuj na Facebooku
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać


fot. di24.pl












  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2016 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.