Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Wybory 2011: SLD chce stworzyć Polskę cyfrową w ciągu 4 lat

05-09-2011, 12:39

Dziennik Internautów postanowił spytać partie polityczne o te elementy ich programu, które mają znaczenie dla internautów i szerzej pojętego społeczeństwa informacyjnego. SLD była pierwszą partią, która chciała odpowiedzieć na pytania redakcji. Politycy tej partii opracowali Program ZMIANA - Polska Cyfrowa 2011-2015, który przedstawia strategiczne założenia i plan działania związany z infrastrukturą i gospodarką elektroniczną w Polsce.

W roku 2009 Dziennik Internautów zaczął pytać przedstawicieli polskich partii politycznych o stanowiska w tych sprawach, które są ważne dla internautów i e-społeczeństwa. Mieliśmy zamiar poświęcić każdej partii po jednym tekście. Dla wszystkich chętnych partii byłaby to świetna promocja, ale...

Okazało się, że dwa lata temu żadna partia polityczna nie chciała odpowiadać na zadane pytania. Takie unikanie odpowiedzi w sprawach ważnych dla internautów było niepokojące, bo mogło oznaczać trzy rzeczy:

  • partie nie mają stanowiska dotyczącego bardzo ważnych spraw,
  • partie nie chcą prezentować swoich stanowisk w obawie przed reakcją wyborców,
  • partie polityczne lekceważą problemy społeczeństwa informacyjnego.

W tym roku, z okazji wyborów parlamentarnych, Dziennik Internautów postanowił powtórzyć akcję. Tydzień temu rozesłaliśmy e-maile z pytaniami do przedstawicieli najbardziej znaczących partii. Jak dotąd odpowiedziała tylko jedna - SLD.

SLD: Program Zmiana - Cyfrowa Polska 2011-2015

Rzecznik SLD nie chciał odpowiadać na poszczególne pytania Dziennika Internautów, ale przesłał nam dokument PDF opisujący program pn. „Zmiana – Cyfrowa Polska 2011-2015”. Został on przygotowany w ramach propozycji programowych Lewicy. Dokument nie zawiera odpowiedzi na wszystkie pytania DI, bo pytaliśmy m.in. o stanowisko partii w sprawie ACTA.

Trzeba też od razu powiedzieć, że przedstawiony program to bardziej „katalog życzeń” niż zestaw dobrze przemyślanych propozycji, ale w polityce to przecież standard. Warto mimo wszystko przejrzeć ten katalog. Pokazuje on kierunki, jakie chciałaby obrać jedna z partii liczących się na scenie politycznej.

Potrzebny UNIT?

Program SLD skupia się na trzech podstawowych obszarach - innowacyjność, informatyzacja i społeczeństwo informacyjne. Aby stymulować te wszystkie obszary, SLD proponuje stworzenie nowej instytucji - Urzędu ds. Nowoczesności, Informatyzacji i Technologii (UNIT). 

Nowy urząd miałby - według SLD - koordynować prace normatywne w ramach rządu i wszelkie działania państwa służące budowie nowoczesnego państwa - w administracji, nauce, telekomunikacji, gospodarce itd. Urząd ten zająłby się również wdrożeniem w Polsce Agendy Cyfrowej UE.

Warunki dla startupów

W obszarze innowacyjności SLD proponuje ułatwienia dla startupów. Partia uważa, że konieczny jest „pakiet zmian fiskalnych, legislacyjnych i biurokratycznych, który nie może dokonać się w ramach istniejących, fragmentarycznych i ograniczonych w swoim zakresie rozwiązań” (cokolwiek to znaczy).

Elementem wspomnianego pakietu mają być inkubatory przedsiębiorczości. Dokument wspomina o tym, że „to państwo powinno stymulować rozwój firm innowacyjnych, tworzonych przez absolwentów wyższych uczelni”.

e-Administracja

Jeśli chodzi o e-administrację to SLD zauważa, że powinna się ona rozwijać w pierwszej kolejności w tych dziedzinach, które usprawniają i ułatwiają życie obywateli, a dopiero w drugiej kolejności tam, gdzie poprawiają komfort pracy urzędników. O skoordynowanie działań związanych z e-administracją miałby się zatroszczyć wspomniany UNIT.

Poza tym część dokumentów poświęcona e-administracji zawiera szereg chwytliwych hasełek np. „to struktury państwa mają pracować na rzecz obywateli, a nie obywatel na rzecz struktur państwa”.

SLD uważa też, że obieg dokumentów papierowych powinien być w ciągu 4 lat ograniczony do niezbędnego minimum (cokolwiek to znaczy).

Komputer dla studenta?

SLD zwraca uwagę na potrzebę prowadzenia powszechnej edukacji informatycznej, także u osób dorosłych. Poza tym program SLD mówi o komputerach dla studentów. Ten pomysł nie jest może tak chwytliwy jak „komputer dla ucznia”, ale wydaje się bardziej realny. Według SLD „państwo powinno stworzyć program tanich i powszechnie dostępnych kredytów edukacyjnych dla studentów, umożliwiający im zakup laptopów i oprogramowania niezbędnego dla pracy w nowoczesnej szkole wyższej”.

Powyższa propozycja nie brzmi głupio. Mimo to Grzegorz Napieralski nadal chce obiecywać laptopy uczniom. Ciekawe, bo wcześniej to on krytykował podobny pomysł obecnego rządu.

Prawa autorskie

Dziennik Internautów pytał SLD (i inne partie) o to, jak zapatruje się na kwestię ochrony praw autorskich w sieci. Czy politycy chcą ostrych rozwiązań na wzór Hadopi, czy może liberalizacji prawa w kwestii pobierania utworów z sieci P2P?

Dokument SLD daje odpowiedź niejasną, ale wskazującą raczej na mniej konserwatywne podejście do praw autorskich.

Nie ma wątpliwości, że twórcy kultury, których dzieła są dostępne przez Internet muszą mieć prawo do wynagrodzenia za swoje dzieła, ich ochrony, zaś państwo powinno być gwarantem nienaruszalności tych praw. Prawo to jednak winno być dostosowane do technologii, szybkich zmian technicznych oraz sposobu wykorzystania utworów. Również organizacje wspomagające autorów, takie jak organizacje zbiorowego zarządzania, muszą funkcjonować w nowym, całkowicie transparentnym stylu, tak aby każdy twórca i każdy odbiorca mógł bez kłopotu wiedzieć, jaka część zapłaty za utwór trafia do autora. Zaś grupa autorów, która chce oferować swoje dzieła, rezygnując z niektórych przysługujących im praw (np. licencje Creative Commons czy GPL), musi mieć zagwarantowaną prawem taką formę swojej aktywności.

Inne plany i wizje

Na stronie 12 wspomnianego dokumentu znajdziemy plan działań, jakie chciałby podjąć SLD w ciągu jednego roku i w ciągu czterech lat. Dalej możemy poczytać o wizji przyszłości według tej partii.

Opisując swoje wizje, przedstawiciele SLD wspominają o wyborach przez internet. SLD nie spodziewa się pełnej akceptacji dla tego pomysłu, ale wyraźnie go popiera. Więcej w dokumencie pt. „Zmiana – Cyfrowa Polska 2011-2015”.

Czekamy na inne partie

Wspomnieliśmy, że Dziennik Internautów wysłał pytania do wszystkich największych partii. Czekamy na odpowiedzi. Jesteśmy też gotowi zaprezentować poglądy mniejszych ugrupowań, które startują w wyborach. Będziemy jeszcze dzwonić do przedstawicieli partii i sztabów, ale nie będziemy się narzucać bardziej niż to konieczne. Zakładamy, że partie naprawdę zainteresowane społeczeństwem informacyjnym nie będą się dawały długo prosić o komentarz.  

>>> Czytaj także: Chcą prawnego umocnienia dzielenia się plikami


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *