Użyczenie e-booka można traktować jak użyczenie książki papierowej - wyrok TSUE

10-11-2016, 14:35

Biblioteki coraz częściej wypożyczają e-booki, ale pojawia się problem z kwestią wynagrodzenia dla autora. Trybunału Sprawiedliwości UE uznał, że mogą w tym przypadku obowiązywać zasady podobne jak przy wypożyczaniu książek papierowych.

Unijna dyrektywa z roku 2006 mówi, że twórcy przysługuje wyłączne prawo do zezwolenia na użyczanie książek. Państwa członkowskie mogą ustanowić odstępstwo od tego prawa w odniesieniu do publicznego użyczenia, ale wtedy twórcy muszą otrzymywać "słuszne wynagrodzenie" (to tzw. public lending right). Odpowiednie przepisy służą temu, aby takie wynagrodzenia były odprowadzane (także w Polsce).

Czy te same zasady dotyczą e-booków? To pytanie stanęło przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. W czerwcu pisaliśmy o opinii rzecznika generalnego w tej sprawie, a dziś możemy wam przedstawić wyrok. 

Tło wyroku

Holenderskie stowarzyszenie bibliotek - Vereniging Openbare Bibliotheken (VOB) - twierdziło, że przepisy te powinny mieć zastosowanie także do użyczania e-booków. Stowarzyszenie pozwało więc fundację Stichting Leenrecht, której powierzono zadanie pobierania wynagrodzenia należnego twórcom. Powództwo dotyczyło ustalenia, 

  • że użyczanie książek cyfrowych należy do zakresu prawa użyczenia, 
  • że udostępnianie książek cyfrowych na czas nieograniczony stanowi sprzedaż i po trzecie, 
  • że użyczanie książek cyfrowych przez biblioteki publiczne w zamian za słuszne wynagrodzenie na rzecz twórców nie stanowi naruszenia praw twórców.

Trzeba podkreślić, że złożony przez VOB pozew dotyczy użyczania zorganizowanego zgodnie z modelem "one copy one user". W tym modelu książka cyfrowa będąca w posiadaniu biblioteki jest pobierana przez użytkownika na okres użyczenia. Przez ten okres książka nie jest dostępna dla innych użytkowników biblioteki. Po upływie okresu użyczenia książka staje się automatycznie niezdatna do użytku przez danego użytkownika, za to może być znów wypożyczona przez innego.

Sąd w Hadze miał wątpliwości co do tej sprawy, toteż zwrócił się z pytaniami do TSUE.

Trybunał: "Nie ma powodu, by było inaczej" 

W ogłoszonym dzisiaj wyroku Trybunał odpowiedział, że nie istnieje żaden rozstrzygający powód, który umożliwiłby wyłączenie z zakresu stosowania dyrektywy użyczania kopii cyfrowych i przedmiotów niematerialnych. Zdaniem Trybunału jest to uzasadnione celem istnienia dyrektywy. Prawo autorskie powinno być dostosowane do nowych zjawisk gospodarczych, a wyłączenie spod zakresu dyrektywy wypożyczeń e-booków  byłoby sprzeczne z ogólną zasadą zapewnienia autorom wysokiego poziomu ochrony.

Trybunał odniósł się do wypożyczania e-booków w modelu "one copy one user". Ten model jest podobny do modelu wypożyczania zwykłych książek fizycznych, a zatem przepisy dyrektywy mogą spokojnie obejmować właśnie ten sposób wypożyczania. 

Zdaniem Trybunału państwa członkowskie mogą określić dodatkowe warunki wzmacniające ochronę praw autorskich. Akurat ustawodawstwo holenderskie wymaga, by e-book udostępniony przez bibliotekę publiczną był wprowadzony do obrotu w drodze pierwszej sprzedaży lub innego pierwszego przeniesienia własności tej kopii na obszarze UE przez podmiot prawa do publicznego rozpowszechniania lub za jego zezwoleniem. Trybunał stwierdził, że taki dodatkowy warunek należy uznać za zgodny z dyrektywą.

Wypożyczanie tak, piractwo nie

Gdyby kopia e-booka została uzyskana z nielegalnego źródła to zdaniem Trybunału należy pamiętać, że jednym z celów dyrektywy jest walka z piractwem. Dopuszczenie użyczenia pirackiej kopii mogłoby prowadzić do powstania nieuzasadnionej szkody po stronie podmiotów praw autorskich. Odstępstwo dotyczące użyczenia publicznego nie ma zatem zastosowania do udostępniania kopii pirackich. 

Dokumenty związane z tą sprawą znajdziecie na stronie TSUE.


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930