Serwis może odpowiedzieć za komentarze, których urażona nie wskazała precyzyjnie - wyrok

09-02-2017, 13:26

Serwisy internetowe powinny usuwać bezprawne komentarze po uzyskaniu "wiarygodnego zgłoszenia". Czy takie zgłoszenie musi być precyzyjne? Sąd uznał, że nie. Przynajmniej jeśli bezprawny charakter komentarzy widać na pierwszy rzut oka.

W Dzienniku Internautów sporo napisano o odpowiedzialności serwisów internetowych za treść komentarzy. Najczęściej zakłada się, że serwis internetowy nie odpowiada za bezprawne komentarze jeśli nie wie o ich bezprawnym charakterze. To wynika z art. 14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (UŚUDE). Pytanie brzmi, na ile precyzyjne musi być to powiadomienie o bezprawnych komentarzach? Trzy trzeba wskazać konkretne komentarze do usunięcia czy wystarczy ogólna wiadomość o naruszaniu czyjegoś dobrego imienia?

Spór o wulgarne komentarze

Na to pytanie częściowo odpowiada wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 30 listopada 2016 roku (sygn. akt I C 863/15). Pod tym tekstem zamieszczamy uzasadnienie wyroku w całości. 

Sprawa dotyczyła sporu o naruszenie dóbr osobistych pomiędzy wydawcą serwisu internetowego a pewną znaną osobą. Serwis internetowy w lutym 2015 roku zamieścił u siebie artykuł o tej osobie, a pod artykułem wkrótce pojawiły się wulgarne i rasistowskie komentarze np. "przygód czarnej d**** ciąg dalszy”, "ten czarny k*******n", "Murzyński wycieruch" i tym podobne.

Jeszcze w lutym 2015 r. obrażona kobieta wysłała pismo do wydawcy serwisu internetowego. W tym piśmie zażądała usunięcia treści generalnie oszczerczych wobec niej. W piśmie nie wskazano konkretnych komentarzy i wydawca serwisu internetowego nie usunął niczego. Przed sądem tłumaczył, że powódka wzywała do usunięcia wszystkich opinii zamieszczonych pod tekstami w serwisie, a więc takie wezwanie - zdaniem wydawcy - nie stanowiło wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze komentarzy. 

K***ę i szmatę trudno przeoczyć

Sąd uznał, że w tym przypadku ogólna informacja była wystarczająca. Skoro pod pewnymi tekstami znajdowały się komentarze wyraźnie wulgarne to wydawca serwisu na podstawie ogólnego zgłoszenia mógł łatwo ustalić co powinien usunąć. 

- Należy zatem przyjąć, że pozwana dowiedziała się z tego pisma, że treści przechowywane na portalu naruszają dobra osobiste powódki (...) W ocenie Sądu w sytuacji takiej, jaka wystąpiła w niniejszej sprawie, gdy zdecydowana większość komentarzy zawiera wulgarne, obraźliwe wyzwiska skierowane do powódki, trudno zaakceptować tezę o tym, że konieczne jest wskazanie, który konkretnie komentarz zawierał treści bezprawne - stwierdził sąd w uzasadnieniu. 

Sąd zauważył, że pozwany serwis miał zespół 17 moderatorów, co również zmniejszało prawdopodobieństwo przeoczenia komentarzy ze słowami takimi jak "szmata" czy "k***a". W tym miejscu warto przypomnieć orzeczenie Sądu Najwyższego mówiące o tym, że moderowanie komentarzy zwiększa ryzyko ponisesienia odpowiedzialności za komentarze

Sąd zasądził 30 tys. zł dla powódki i nakazał opublikowanie przeprosin, ale powódka nie wygrała całkowicie. Domagała się znacznie większych kwot zadośćuczynienia i przeprosin w gazecie ogólnopolskiej. Poza tym dopatrywała się naruszeń dóbr osobistych również w innych działaniach pozwanego serwisu. 

Szczegóły

Poniżej, dla zainteresowanych, kopia uzasadnienia wyroku. 

orzeczenieIC-83-15 by Dziennik Internautów on Scribd


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.