Ściągnij i przeczytaj, zanim zapłacisz

14-11-2008, 19:58

Prawdopodobnie to pierwszy tego typu eksperyment w Polsce, a stoi za nim Wydawnictwo „Złote Myśli”. Wszyscy zainteresowani, zanim zdecydują się za książkę zapłacić, mają możliwość jej pobrania  i przeczytania. Co więcej, wydawca daje czytelnikowi możliwość wyboru ceny książki.

Czy to dobry pomysł? Czy ludzie są na tyle uczciwi, by zapłacić za książkę, która się im spodoba, a którą de facto już mają na własność? Wydawcy głęboko wierzą, że tak, gdyż mają pozytywne doświadczenia w tego typu eksperymentach. Kilkanaście miesięcy temu zorganizowali równie odważną akcję - zaoferowali czytelnikom specjalną gwarancję zwrotu 3-krotności zapłaconej za ebooki kwoty tym, którzy nie będą usatysfakcjonowani zakupem. Jak widać firma nie zbankrutowała i ma się coraz lepiej.

Internet niesie klientowi możliwość posłuchania i pobrania fragmentów muzyki, zanim zdecyduje się on konkretny album kupić. Niektóre zespoły idą jeszcze dalej, np. Radiohead czy Nine Inch Nails postanowiły udostępnić w sieci pełne wersje swoich najnowszych albumów, kwestię wynagrodzenia za nie pozostawiając słuchaczom. Ich nowatorskie podejście zostało docenione – zarobili dużo więcej, aniżeli dystrybuując muzykę standardowymi ścieżkami, a co najważniejsze – zdobyli tym niesamowite rzesze fanów, a ich muzyka większą popularność. Czy taki eksperyment z książką w roli głównej, na dodatek w Polsce, jest możliwy?

Dostać coś na własność, zanim się zapłaci?

„Złote Myśli” odważyły się na taki krok – dają produkt, a to klienci mają zdecydować, czy według nich jest on dobry i czy zamierzają za niego zapłacić. Z szerokiej gamy motywacyjnych publikacji wydawnictwo zaproponowało pełną wersję jednego ze swoich bestsellerów wydawniczych – książkę Nikodema Marszałka „Motywacja bez granic”.

- Uważamy, że książka „Motywacja bez granic” jest bardzo dobrą publikacją, dlatego też chcemy, aby jak najwięcej osób mogło ją przeczytać - tłumaczy decyzję o przeprowadzeniu akcji Mateusz Chłodnicki, Wiceprezes Wydawnictwa. - Wybraliśmy taką nowatorską formę dystrybucji, gdyż jesteśmy otwarci na nowoczesność, eksperymentowanie oraz podejmowanie inicjatywy, a także prawdziwie chcemy realizować cele, które nam przyświecają – dostarczać w naszych książkach wartościowej wiedzy, a poprzez nią zachęcać ludzi do zmiany swego życia na lepsze.

- Ważną kwestią w przypadku tej akcji jest zaufanie. My stawiamy na uczciwość naszych Rodaków, dlatego głęboko wierzymy, że każdy, kto skorzysta z tej wiedzy, doceni ją i postanowi za nią zapłacić - dodaje Chłodnicki.

Ściągnij i przeczytaj, zanim zapłacisz

Sonda
Czy skorzystasz z akcji Złotych Myśli
  • Tak i jeśli spodoba mi się ebook, to za niego zapłacę
    62.7%
  • Nie, nie wierzę, że rozdają coś wartościowego za darmo
    17.6%
  • Nie i koniec
    14.0%
  • Tak, ale nie mam zamiaru płacić za ebooka
    5.2%
  • Tak i zapłacę za ebooka bez względu na jego wartość dla mnie
    0.5%

Wszystkich głosów: 193
dodaj komentarz

Przygotowana została specjalna strona poświęcona akcji:
http://motywacja-bez-granic.zlotemysli.pl
Każdy zainteresowany może pobrać stamtąd do końca listopada publikację w pełnej wersji w postaci elektronicznej w formacie PDF, a po przeczytaniu zdecydować, czy i ile zamierza za nią zapłacić.

Wydawnictwo przygotowało 3 propozycje cenowe: 5 zł, 20 zł i 30 zł. Dlaczego właśnie takie kwoty? Zostały one pomyślane tak, by wszyscy czytelnicy, którzy wysoko ocenią dostarczoną wiedzę i poczują się zobowiązani wynagrodzić za nią autora, mogli to zrobić.

- Wierzymy, że ci, którzy naprawdę skorzystają z tej książki, na pewno docenią pracę autora i wydawnictwa. A nawet jeśli tak się nie stanie, ale dzięki naszej akcji tysiące ludzi w całej Polsce przeczytają tę książkę, to i tak będzie to dla nas wielki sukces i satysfakcja, bo odpowiednia motywacja to początek drogi do sukcesu, a nasze wydawnictwo w jego osiągnięciu chce Polakom pomagać - wyjaśnia Mateusz Chłodnicki.

Czy w swojej wierze w uczciwość ludzi „Złote Myśli” okazały się naiwne, czy wizjonerskie – przekonać się będzie można po podsumowaniu akcji.

Warto przy okazji dodać, że podobną filozofię od dawna stosuje popularny na świecie pisarz Paulo Coelho, o czym wspominaliśmy na łamach Dziennika Internautów na początku bieżącego roku w artykule Paulo Coelho "piraci" własne książki. Jego zdaniem nie ma żadnego konfliktu pomiędzy dzieleniem się i udostępnianiem czegoś za darmo online a biznesem wydawniczym, czy to na rynku książek, muzyki czy filmów. Z doświadczeń Coelho wynika, że udostępnienie w internecie darmowych kopii książek (zwanych często "pirackimi") znacznie podnosi sprzedaż, a nie ją ogranicza, jak próbują wmówić opinii publicznej niektórzy wydawcy.

Jako idealny przykład Paulo Coelho podaje rynek rosyjski, gdzie jego bestseller - Alchemik, sprzedawał się najpierw w liczbie 1 tys. egzemplarzy rocznie. Dopiero po roku, kiedy Coelho postanowił udostępnić w internecie piracką, darmową kopię książki do pobrania, sprzedaż tego tytułu w księgarniach Rosji skoczyła po roku najpierw do 10 tys., w kolejnym przekroczyła 100 tys., a w trzecim ponad 1 mln. egzemplarzy. Do obecnej chwili sprzedano już ok 10 mln. kopii Alchemika w Rosji.


Źródło: informacja prasowa
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930