"Podatek od piractwa" nie jest objęty podatkiem VAT - wyrok TSUE

20-01-2017, 14:37

Państwo chciałoby dostać działkę z opłat za czyste nośniki i urządzenia do kopiowania. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał jednak, że podatek VAT w tym przypadku nie ma zastosowania.

Czytelnicy Dziennika Internautów dobrze wiedzą czym są opłaty reprograficzne, zwane potocznie "podatkiem od piractwa". Są to opłaty odprowadzane do organizacji zbiorowego zarządzania (takich jak ZAIKS) przez producentów i importerów czystych nośników oraz urządzeń do kopiowania. Tak naprawdę "podatek od piractwa" nie jest podatkiem (bo nie trafia do państwa) i nie jest "od piractwa", bo stanowi on rekompensatę dla twórców za możliwość kopiowania utworów na własny użytek (co jest legalne).  

VAT od opłaty reprograficznej? 

Opłaty reprograficzne w Polsce wynoszą miliony złotych rocznie. Teoretycznie te pieniądze powinny trafić do twórców, których dzieła kopiujemy. W praktyce pieniądze mogą długo zalegać na kontach organizacji zbiorowego zarządzania (OZZ), a potem trafią do jakichś twórców (niekoniecznie tych, których utwory kopiowaliśmy). OZZ chętnie przygarniają te pieniądze i chętnie zwiększyłyby wysokości tych opłat gdyby mogły.

Państwo też chętnie przygarnęłoby część tych pieniędzy i z tego zrodził się spór, który dotarł aż do Trybunału Sprawiedliwości UE (sprawa C‑37/16 - Ministerstwo Finansów vs SAWP i in.). Wyrok w tej sprawie zapadł 18 stycznia. 

SAWP (organizacja zbiorowego zarządzania) wystąpiło do Ministra Finansów o zajęcie stanowiska w kwestii tego, czy opłaty reprograficzne podlegają VAT. W interpretacji indywidualnej Minister Finansów wskazał, że kwoty pobierane przez SAWP od producentów i importerów czystych nośników oraz należy uznać za wynagrodzenie za usługi świadczone przez podmioty praw autorskich i praw pokrewnych i jako takie powinny one podlegać VAT.

SAWP wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd uznał skargę za zasadną. Minister Finansów złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tenże sąd postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z następującymi pytaniami:

  1. Czy twórcy, artyści wykonawcy oraz inne uprawnione podmioty świadczą usługę w rozumieniu dyrektywy VAT na rzecz producentów i importerów magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz czystych nośników, od których organizacje zbiorowego zarządzania pobierają na ich rzecz, ale we własnym imieniu, opłaty od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży?
  2. Czy organizacje zbiorowego zarządzania, pobierając opłatę od urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów, działają jako podatnicy określeni w art. 28 dyrektywy VAT, obowiązani do dokumentowania tych czynności fakturą wystawioną na rzecz producentów i importerów magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz czystych nośników?.

Sorry... taką mamy dyrektywę

Trybunał uznał, że nie wydaje się, aby istniał stosunek prawny, w ramach którego następuje wymiana świadczeń wzajemnych pomiędzy OZZ i producentami i importerami nośników i urządzeń. Obowiązek uiszczania opłat został bowiem nałożony na tych producentów i importerów na podstawie prawa. 

Poza tym obowiązku uiszczania opłat reprograficznych nie można uważać za coś, co wynika ze świadczenia usług. Wniosek nasuwa się sam - transakcji takich, jak będące przedmiotem postępowania, nie można uważać za dokonane odpłatnie w rozumieniu art. 2 ust. 1 lit. c) dyrektywy VAT.

Trybunał uznał, że na pierwsze pytanie należy odpowiedzieć następująco:

Dyrektywę VAT należy interpretować w ten sposób, że podmioty praw do zwielokrotniania nie świadczą usług w rozumieniu tej dyrektywy na rzecz producentów i importerów czystych nośników oraz urządzeń do utrwalania i zwielokrotniania, od których organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi pobierają na rzecz tych podmiotów, ale we własnym imieniu, opłaty od sprzedaży tych urządzeń i nośników.

Mówiąc krótko i potocznie - nie należy się VAT od "podatku od piractwa". 

 

Zobacz także:

Jak legalnie płacić mniejsze podatki?

każdy przedsiębiorca może w prosty sposób płacić znacznie mniejsze podatki. Oczywiście jak każdą optymalizację, należy to robić z głową i rzetelnie. .*

Właściwie dobra wiadomość

Tę wiadomość można uznać za dobrą z jednego powodu. Państwo nie będzie odnosić bezpośrednich korzyści z podnoszenia wysokości opłat reprograficznych. Nie będzie więc dodatkowego bodźca, aby np. rozszerzać te opłaty na kolejne kategorie urządzeń.

OZZ również się cieszą z oczywistych powodów. Nie będą musiały dzielić się pieniędzmi z państwem. Trzeba jednak zaznaczyć, że wyrok dotyczy tylko opłat reprograficznych, a nie opłat za reemisję.

Poniżej, dla zainteresowanych, kopia uzasadnienia wyroku.   

TSUEC3716 by Dziennik Internautów on Scribd


Następny artykuł » zamknij

W czym pomaga design thinking?

  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031