Mimo nieuchronnie nadciągających procesów sądowych, szwedzki tracker rozwija się dynamicznie jak nigdy. W ciągu minionych 12 miesięcy liczba dostępnych plików jak i samych użytkowników serwisu niemal podwoiła się.
Administratorzy trackera wielokrotnie oświadczali już, iż działalność The Pirate Bay zgodna jest ze szwedzkich prawem, w związku z czym do wszystkich gróźb płynących ze strony przemysłu rozrywkowego podchodzą ze spokojem. Nieprzerwanie pracują również nad dalszym rozwojem serwisu, dodając m.in. nowe funkcje znane z platformy Last.fm.
Ich aktywność wyraźnie przekłada się na dane statystyczne. W grudniu 2006 r. w ramach TPB utrzymywano 576 tys. plików .torrent, które udostępniało 4,2 miliona użytkowników. Po roku liczby wyniosły odpowiednio 914 tys. i niemal 8,4 miliona. Właściciele trackera zakładają, iż latem 2008 r. liczba użytkowników przekroczy magiczny próg 10 milionów.
Do szybkiego rozwoju szwedzkiej witryny niewątpliwe przyczyniły się także problemy innych dużych serwisów torrentowych - blokada TorrentSpy.com i ISOHunt.com dla internautów w USA, a także ponowne zamknięcie Demonoid.com.
W chwili obecnej mniej więcej połowa wszystkich publicznych plików .torrent w Sieci udostępniana jest przez The Pirate Bay. Można więc wyobrazić sobie, jak wielką stratą dla użytkowników p2p, a zarazem sporą wygraną dla wytwórni filmowych i fonograficznych, byłoby zamknięcie szwedzkiego serwisu.
Administratorzy TPB uspokajają internautów i zapowiadają, iż w razie konieczności przeniosą swe serwery do innego kraju - bez przerwy w działaniu witryny.
Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego podjęła tymczasem działania, które mają doprowadzić do obowiązkowego blokowania przez europejskich dostawców internetu popularnych protokołów p2p oraz stron odpowiedzialnych za nieautoryzowaną wymianę plików muzycznych - z "Piracką Zatoką" na czele.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej