W Sieci rozprzestrzenia się trojan, który podmienia reklamy tekstowe Google wyświetlane w przeglądarce na zainfekowanym komputerze. Kliknięcie na taką podmienioną reklamę może przekierowywać na niebezpieczne strony.
Trojan został zidentyfikowany przez rumuńską firmę BitDefender jako Trojan.Qhost.WU. Szkodnik ten modyfikuje plik hosts znajdujący się w katalogu %WINDIR%System32driversetc, dzięki czemu zapytanie do serwera Google Adsense jest przekierowywane do oszukańczego serwera.
Efektem działania wirusa jest to, że na zainfekowanym komputerze zamiast reklam Google wyświetlą sie inne reklamy. Jest to dla użytkowników zagrożenie, gdyż reklamy mogą prowadzić do stron ze złośliwym oprogramowaniem. Oczywiście działanie wirusa jest również niekorzystne dla wydawców stron internetowych, gdyż nie zarabiają oni na reklamach mimo, iż użytkownik odwiedza ich stronę i klika w reklamy.
Obecność trojana na komputerze da się łatwo sprawdzić. W tym celu należy do wiersza poleceń w systemie Windows wpisać komendę:
ping -t pagead2.googlesyndication.com
Komunikat zwrotny powinien wyglądać mniej więcej tak:
Pinging pagead.l.google.com [6x.xxx.xxx.xxx] with 32 bytes of data:
W tym komunikacie znaki x będą różnymi cyframi. Na komputerze niezainfekowanym pierwszą cyfrą z pewnością będzie 6 (podobnie jak widać to na przykładzie). Na maszynach z trojanem pierwszą liczbą będzie 9.
Trojana da się usunąć przy pomocy oprogramowania antywirusowego. W obecnej chwili poziom jego rozprzestrzenienia w Sieci uważany jest za niski.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej