Ceny usług cyberprzestępców są zaskakująco niskie - donoszą eksperci z G DATA Security Labs na podstawie przeprowadzonych na całym świecie badań. Konkurencja na tym rynku jest coraz większa, zatem internetowi przestępcy stosują znane handlowcom mechanizmy pobudzające sprzedaż, o czym kilka tygodni temu wspominała także m.in. firma Panda Software.
Od lat istnieje cały przemysł oferujący w internecie usługi kryminalne na ogromną skalę. Z danych zdobytych przez G DATA wynika, że zlecenie ataku typu DDoS (atak na system komputerowy przeprowadzany równocześnie z wielu stacji) czy rozesłania milionów listów reklamowych to koszt kilkuset euro.
Z kolei spamowy rynek oferuje bardzo szeroki wybór produktów, od sprzedaży usługi po dostosowaną do klienta współpracę. Rozsyłkę 20 milionów listów reklamowych można zamówić już za 350 euro, a pakiet startowy, umożliwiający wysyłanie własnych e-maili i baza 5 milionów adresów kosztują na czarnym rynku około 140 euro.
Cyberprzestępcy często oferują także kombinacje swoich usług: ataki DDoS paraliżujące serwery konkurencji i rozsyłające jednocześnie spam. Pierwsze 10 minut ataku DDoS jest często bezpłatne dla zamawiającego by przekonać go do skuteczności dostawcy usługi. Płatności naliczane są według stawek godzinnych i dziennych. Według ustaleń specjalistów, wynoszą one odpowiednio 20 i 100 USD.
Pracując zaledwie 20 godzin miesięcznie nad 20 zamówieniami, "dorywczy spamerzy" mogą rozesłać 400 milionów egzemplarzy niechcianej korespondencji reklamowej i bez wysiłku zarobić około 7 tys. euro.
Na czarnym rynku kwitnie także handel adresami e-mail. 10 milionów adresów wycenia się zazwyczaj na 100 euro. Inaczej sprawy mają się w przypadku kont paypal, internetowych gier oraz danych kart kredytowych. Badacze donoszą, że najczęściej przedmiotem takich transakcji są konta gry World Of Warcraft (WoW), które kosztują obecnie około 6 euro za sztukę. To dwa razy więcej niż w przypadku informacji na temat kart kredytowych.
Najwyższe honoraria cyberprzestępcy otrzymują za handel lukami bezpieczeństwa oraz specjalnie przygotowanymi, złośliwymi programami. Osiągają one często kilkadziesiąt tysięcy euro. Jednak cierpliwym łowcom okazyjnych cen trafiają się aukcje, na których aktualne luki bezpieczeństwa w systemach oraz oprogramowaniu można wykupić już nawet za kilkaset euro.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej