Pakiet biurowy Google Apps for Your Domain doczekał się swojej pierwszej aktualizacji - została do niego dodana nowa funkcja tworzenia strony startowej dla przedsiębiorstwa lub grupy roboczej.
Strona startowa może nieco przypominać okno aplikacji takich jak Outlook lub Lotus Notes. Mogą się na niej znaleźć linki do programu pocztowego (Gmail) i kalendarza, oraz wiadomości z wybranych kanałów RSS.
Wygląd strony można wygodnie zmieniać korzystając z klikanego interfejsu. Taka strona od Google jest więc dobrą alternatywą dla klasycznych stron startowych, które są mniej wygodne w aktualizacji.
Google nie podaje konkretnych liczb, ale twierdzi, że z jej aplikacji online korzysta już korzystają już tysiące szkół i firm. Analitycy są zdania, że prawdziwą siłą tego pakietu jest oferowanie go firmom i organizacjom bezpłatnie. Zysk generowany jest dzięki reklamom wyświetlanym w pakiecie.
Widać wyraźnie, że gigant z Kalifornii ma duże plany związane za programami działającymi w przeglądarce. Dowodem na to może być niedawne przejęcie przez Google firmy JotSpot uznawanej za pioniera aplikacji biurowych online.
Już jutro w sześciu krajach zadebiutuje konkurencyjne oprogramowanie Office Live od Microsoftu. Oprogramowanie to również będzie posiadało swoja darmową wersję, która da użytkownikowi 500MB miejsca na dane, narzędzia do tworzenia stron WWW, 25 kont e-mailowych oraz narzędzie Office Live AdManager Beta. Jaka będzie odpowiedź ze strony Google?
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej