Kościół katolicki okradziony przez cyberprzestępców

03-09-2010, 14:32

Zorganizowana szajka cyberprzestępców zdołała wyprowadzić z katolickiej diecezji Des Moines w amerykańskim stanie Iowa 600 tysięcy dolarów, a wszystko to pod przykrywką odszkodowań dla ofiar pedofilii.

Cyberprzestępcy zdołali wykraść dane potrzebne do przeprowadzania operacji bankowych w imieniu kierownictwa diecezji. Następnie w dniach 13-16 sierpnia 2010 dokonali transferu 600 tysięcy dolarów na różne konta bankowe zlokalizowane w bankach na Ukrainie. O fakcie oszustwa księża powiadomieni zostali 17 sierpnia przez lokalną instytucję bankową – Bankers Trust of Des Moines. Z pomocą FBI oraz policji udało się odzyskać 180 tysięcy dolarów. W tym celu służby policyjne musiały zabrać i przebadać kilkanaście komputerów. O sprawie powiadomiono również Departament Skarbu USA.

>> Czytaj też: Pomoc techniczna Della udostępniła zdjęcia klientki w negliżu

Sonda
Czy twoim zdaniem przelewy przez internet są bezpieczne?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Zdaniem stróżów prawa operacja była dziełem wysoce wyspecjalizowanej szajki przestępców z zagranicy. Cyberprzestępcy działali pod fikcyjną nazwą Impeccable Group, rzekomo będącą międzynarodową instytucją finansową z siedzibą w Nowym Jorku. W operacji uczestniczyło kilkanaście niczego nieświadomych osób, posłusznie wykonujących prace, jakie zlecili im cyberprzestępcy.

Nie wiadomo jeszcze, ilu takich pośredników brało ogółem udział w przekręcie. Przestępcy próbowali za wszelką cenę zachować czyste ręce, zlecając brudną robotę zwykłym ludziom szukającym pracy przez internet. To częsta taktyka stosowana przez tego typu oszustów. Im więcej ogniw w takim łańcuchu, tym trudniej jest ustalić prawdziwego winowajcę – komentuje Łukasz Nowatkowski z G Data Software.

Jedną z takich osób był Daniel Huggins z Newnan w stanie Georgia. Gang zrekrutował Hugginsa przez serwis Monster.com, po czym przelał na jego konto 30 tysięcy dolarów w dwóch transzach, które ten miał następnie przelać na konto bankowe na Ukrainie. Huggins przesyłał pieniądze za pomocą pośredników Western Union oraz Moneygram.

Biskup Richard Pates
fot. - Biskup Richard Pates
Już po pierwszym transferze pieniędzy Huggins miał wątpliwości co do źródła pochodzenia pieniędzy. Dziwne było, że środki płyną właśnie z kościoła katolickiego. Kiedy poruszył tę kwestię w rozmowie ze swoimi mocodawcami, ci mieli już gotową odpowiedź: pieniądze miały być przeznaczone na odszkodowania w procesach sądowych dla osób poszkodowanych w aferach, które wstrząsały kościołem w kilku ostatnich latach.

>> Czytaj też: Kim są rosyjscy cyberprzestępcy?

Bank Hugginsa szybko zauważył, że pieniądze pochodzą z podejrzanego źródła i zamroził transfer ostatnich 10 tysięcy dolarów. Huggins twierdzi, iż ciężko będzie mu oddać 800 dolarów z zarobionych pieniędzy. Zdążyłem już zapłacić za obciążenie karty kredytowej. Jestem wściekły na całą tę sytuację – tłumaczy Huggins.

Co na to biskup diecezji Des Moines, Richard Pates? Na całe szczęście jesteśmy ubezpieczeni na taką okoliczność i stracone środki prawdopodobnie wkrótce do nas wrócą – podkreśla Richard Pates.


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Sierpień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31