Komputery zaczynają pisać newsy. Zastąpią dziennikarzy?

12-09-2011, 11:19

Komputer może już napisać sprawozdanie z meczu na podstawie statystyk. Czy to początek komputerowego dziennikarstwa, które obniży koszty produkcji tzw. kontentu? Całkiem możliwe. Komputery mogą w przyszłości zastąpić kierowców, tłumaczy czy muzyków. Czemu nie miałyby zastąpić dziennikarzy?

Na stronie Big Ten Network można znaleźć wyjątkowe sprawozdanie z meczu pt. FINAL: Wisconsin 51, UNLV 17. Nie jest to arcydzieło literackie czy dziennikarskie. Wyjątkowość tego tekstu polega na tym, że został on napisany przez komputer.

Jak podaje New York Times, za programem do pisania newsów stoi firma Narrative Science. Jej narzędzie potrafi przetwarzać na teksty takie dane, jak statystyki sportowe czy sprawozdania finansowe. Eksperci cytowani przez NYT przyznają, że teksty produkowane przez oprogramowanie Narrative Science robią wrażenie napisanych przez człowieka.

Narrative Science to młoda firma, ale jej założenie poprzedziło wiele lat badań. Teraz ma ona 20 klientów, z których część dopiero przeprowadza próby z nową technologią. Newsy generowane komputerowo mogą być przede wszystkim tańsze w produkcji. Co więcej, mogą być opublikowane bardzo szybko, np. minutę po zakończeniu meczu. 

Big Ten Network korzysta z oprogramowania Narrative Science, aby informować o przebiegach meczów koszykówki i futbolu amerykańskiego. Wygenerowane komputerowo teksty sprawiły, że wyszukiwarka Google zaczęła częściej kierować internautów na strony BTN i ruch do tych stron wyraźnie wzrósł (zob. NYT, In Case You Wondered, a Real Human Wrote This Column).

>>> Czytaj: Internet uczłowiecza dziennikarstwo... i dobrze!

Informacje o komputerowo generowanych newsach nie powinny dziwić samych dziennikarzy. Jest przecież wiele sytuacji, w których osoba publikująca informację działa jak automat zamieniający liczby na tekst.

W redakcji DI kilkakrotnie żartowaliśmy, że przydałoby się oprogramowanie do automatycznego redagowania informacji prasowych nadsyłanych przez różne firmy. Takie oprogramowanie musiałoby po prostu wycinać z tekstu różne "ochy" i "achy" oraz słowa typu "najlepszy", "wyjątkowy" albo "pierwszy na rynku". Mogłoby również wycinać wypowiedzi prezesów i innych przedstawicieli firm, którzy często ograniczają się do zapewnienia jak niezwykły jest nowy produkt. Po przepuszczeniu informacji prasowych przez taką maszynę dostawalibyśmy suchą, rzeczową wiadomość do ewentualnej obróbki lub publikacji.

Oczywiście rodzi się pytanie o to, czy maszyny byłyby w stanie sprostać trudniejszym formom dziennikarskim. Nie ma powodów, by sądzić, że nie. Kiedyś nie wyobrażano sobie, aby maszyna mogła grać w szachy. Dziś programy szachowe możemy instalować na domowych komputerach i grają one bardzo dobrze. Niedawno w DI wspominaliśmy o robocie czytającym nuty, a jeszcze wcześniej pojawiły się narzędzia do generowania solówek w określonym stylu.

Praca dziennikarza podlega pewnym ogólnym regułom. Wymaga ona zebrania informacji z różnych źródeł, porównania ich ze sobą i ewentualnie porównania ich z pewnym zakresem dostępnej wiedzy na dany temat. Na każdym z tych etapów można użyć komputera. Być może najpierw wymyślone zostanie dziennikarstwo wspomagane komputerowo, czyli takie, w którym komputer ułatwia pracę na jednym ze wspomnianych etapów. Rola człowieka może z czasem ograniczać się do sprawdzenia pracy komputera i wprowadzenia niewielkich poprawek lub przydzielenia mu nowych zadań.

Możliwe, że za 10 lat przeczytam wygenerowany komputerowo tekst poświęcony mistrzostwom świata komputerów w szachach (albo mistrzostwom robotów w piłce nożnej). Wówczas maszyna opisze osiągnięcia innych maszyn, a ja będę jedynie obserwatorem. Teraz brzmi to strasznie, ale za 10 lat ta sytuacja może mi się wydawać tak samo normalna, jak dziś normalne wydaje się używanie zautomatyzowanych linii produkcyjnych w fabrykach. 

>>> Czytaj: Roboty uczą się pomagania innym i współpracy


Źródło: NYT
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy