Czy Partie Piratów powtórzą sukces Szwedów?

27-04-2010, 20:05

Zagadnienia związane z prawem autorskim, niezależnością technologiczną państwa czy dostępem do internetu to jedynie ułamek tego, czym żyją obywatele każdego kraju. Tymczasem to jeden z podstawowych tematów, na których koncentrują się Partie Piratów z całego świata. Wkrótce wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii. Bierze w nich udział m.in. Pirate Party UK. Uzyskanie przez nią mandatu jest mało prawdopodobne, ważne jest jednak coś innego - zaistnienie na scenie politycznej.

Czy w tym roku uda się komukolwiek powtórzyć sukces szwedzkiej Partii Piratów, która w zeszłym roku zdobyła dwa mandaty do Parlamentu Europejskiego? Może być to zadanie trudne, ale nie jest niewykonalne. Już 6 maja pierwszy poważny sprawdzian - wybory do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii. Swoich kandydatów wystawi m.in. Pirate Party UK.

>> Czytaj więcej: "Czy jesteś piratem?" - pyta kandydat do parlamentu

Przekonanie do siebie wyborców może być trudne - zagadnienia związane z prawem autorskim, niezależnością technologiczną państwa, patentami czy dostępem do internetu to jedynie ułamek tego, czym żyje państwo. Imigracja, służba zdrowia, wydatki posłów, udział w wojnie - tym obecnie w dużej mierze zajęci są Brytyjczycy. Oprócz tego Wyspy Brytyjskie i tak czeka zapewne już jedna rewolucja parlamentarna - Liberalni Demokraci mogą stać się na tyle silni, że uda im się wejść do rządu. W dwupartyjnym systemie parlamentarnym Zjednoczonego Królestwa koalicje są niezwykle rzadkim zjawiskiem.

Czy więc mieszkańcy Wielkiej Brytanii będą chcieli jeszcze bardziej urozmaicić życie parlamentarne? Sądząc po liczbie osób, które wstąpiły do Pirate Party UK - jest ich około 900 - trudno na to liczyć. Szwedzka Partia Piratów liczy około 50 tysięcy członków i jest pod tym względem trzecią największą siłą polityczną kraju. W parlamencie w Sztokholmie jednak swoich przedstawicieli nie ma.

>> Czytaj więcej: Partie Piratów idą do wyborów

To się jednak może niedługo zmienić - 19 września tego roku Szwedzi będą wybierać członków Riksdagu. Oprócz tego do urn pójdą także mieszkańcy Holandii - 9 czerwca będą wybierać swoich przedstawicieli do niższej izby Stanów Generalnych, czyli Tweede Kamer. Tam także o głosy wyborców zabiegać będą członkowie Partii Piratów.

Andrew Robinson, przewodniczący Pirate Party UK, przyznaje, że celem tegorocznego udziału w wyborach jest bardziej budowa świadomości obywateli i zdobycie doświadczenia. Prawdziwym testem będą kolejne wybory do Europarlamentu, zaplanowane na rok 2014 - podaje BBC News.

Sonda
A Ty zagłosowałbyś na Partię Piratów?
  • Tak
  • Nie
  • Trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Podobnie jak pozostałe Partie Piratów, także brytyjska chce zmiany prawa autorskiego i sposobu myślenia o dzieleniu się plikami, zwłaszcza muzyką i filmami. Czyny te nie powinny być - zdaniem jej przedstawicieli - karane, dopóki nie dochodzi do sprzedaży. Zdaniem członków Pirate Party UK wymiana plików jest niczym innym, jak darmową reklamą dla zespołu czy producenta filmu. Postulują także zmiany w prawie patentowym, zwłaszcza w odniesieniu do lekarstw. Ważnymi kwestiami są również wolność wypowiedzi oraz prywatność.

W Szwecji za potęgą Piratpartiet, istniejącą już od ponad czterech lat, stoi The Pirate Bay - jeden z najpopularniejszych serwisów torrentowych na świecie. Ogromne zamieszanie, jakiego w zeszłym roku byliśmy świadkami, którego efektem było uznanie jego twórców winnymi oraz skazanie ich na kary pozbawienia wolności i grzywny, niewątpliwie pomogło tej szwedzkiej partii zyskać na popularności.

W Wielkiej Brytanii raczej taki scenariusz się nie powtórzy. Kontrowersje wzbudza co prawda Digital Economy Bill, ale na tej podstawie trudno będzie budować społeczną popularność. Nie można wykluczyć, że część postulatów Pirate Party UK i tak znajdzie się w parlamencie - wszystko zależy od wyniku, jaki osiągną Liberalni Demokraci.


Źródło: BBC News, Dziennik Internautów
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy