Były radny przeprosi za "Suczki" i "aniołki PiS", bo... naruszył prawa autorskie

16-07-2013, 14:38

Były radny PO odpowie za to, że na jego facebookowej stronie znalazł się klip z "aniołkami PIS" i utworem "Suczki" w tle. Wyrok wbrew pozorom nie jest karą za obrażanie działaczek PiS, a poza tym wzbudza wiele pytań.

Być może pamiętacie, że we wrześniu 2009 roku warszawski radny PO Dariusz Dolczewski stał się bohaterem małego, przedwyborczego skandaliku. Na jego stronie na Facebooku pojawił się film wykorzystujący plakat z "aniołkami PiS", a muzycznym tłem była piosenka "Suczki" zespołu zespołu Ascetoholix.

Na filmie twarze "aniołków" zmieniają się w twarze znanych polityków, takich jak Ziobro czy Macierewicz. Mimo to przeciwnicy polityczni Dolczewskiego uznali, że film był obraźliwy dla młodych działaczek. Ostatecznie sam Dolczewski usunął ten film, zresztą twierdził, że został on opublikowany na jego stronie przez asystenta, bez wiedzy i zgody samego Dolczewskiego. 

Bo naruszono prawa twórcy

Echa tej sprawy wybrzmiały w ubiegły piątek w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Dolczewski ma przeprosić za opublikowanie klipu, ale nie dlatego, że obraził działaczki PiS. Pozew przeciwko niemu wytoczył Dominik Grabowski z zespołu Ascetoholix, któremu nie spodobało się to, że jego utwór został wykorzystany  jako element rozgrywek przedwyborczych.

Sąd uznał, że Dolczewski faktycznie wykorzystał utwór bez zgody autora i powinien za to zapłacić 17 tys. zł oraz przeprosić. Sąd nie wziął przy tym pod uwagę, że Dolczewski nie opublikował klipu osobiście, nie był jego twórcą, a jego "naruszenie" polegało na linkowaniu. O sprawie pisze na swojej stronie Fundacja Panoptykon.

kadr z YouTube

Dolczewski oberwał rykoszetem?

Jeśli głębiej zastanowimy się nad tym wyrokiem, to trzeba przyznać, że jest on nieco kłopotliwy. Sąd był zdania, że Dolczewski bezwzględnie odpowiada za treści, które zostały zamieszczone na jego stronie na Facebooku. Powinno to dać do myślenia wszystkim firmom, które prowadzą strony fanowskie i powierzają tę czynność różnym osobom.

Sonda
Czy Dolczewski skrzywdził artystę publikując klip, który i tak krążył po sieci?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Co więcej, sporny klip jest ciągle łatwy do znalezienia w internecie, choćby na YouTube, a także w serwisach informacyjnych. Najlepiej byłoby do niego teraz zalinkować lub wkleić, aby mieć ilustrację do tego tekstu. Chciałbym to zrobić, ale po tym wyroku sądu zaczynam się bać.

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz - dlaczego autor "Suczek" nie zwróci się teraz do YouTube z prośbą o usunięcie klipu, który tak go uraził jako artystę? To pytanie jest dość istotne, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele osób udostępniło film (naruszając prawa twórcy?), ale oberwał za to Dolczewski, jakby rykoszetem.

Wyrok nie jest prawomocny, a pełnomocnik byłego radnego zapowiedział apelację.

Czytaj także: Ferrero walczyło ze "Światowym Dniem Nutelli". Powód? Znak towarowy


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać












  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.