Były przejęcia, są nowe domeny

06-02-2012, 06:50

Firstrow nie zamierza poddać się bez walki. Właściciele serwisu planują prowadzić normalną działalność dopóki sąd nie stwierdzi, że jest ona niezgodna z prawem.

W zeszłym tygodniu informowaliśmy w Dzienniku Internautów o kolejnej odsłonie walki władz Stanów Zjednoczonych z serwisami, które rzekomo nielegalnie świadczą usługi, w tym wypadku głównie streamingowe. Przejętych zostało 307 domen, a 291 z nich miało związek z Narodową Ligą Futbolu (NFL). Nie bez znaczenia był w tym przypadku zapewne wczorajszy finał Super Bowl, który co roku przyciąga przed ekrany telewizorów dziesiątki milionów widzów. Jak się okazuje, przed monitory komputerów także.

Czytaj także: USA przejęły ponad 130 domen

Działania ICE nie po raz pierwszy wzbudzają kontrowersje, gdyż domeny przejmowane są bez zgody sądu. Mało tego - przejmowana jest kontrola nad domenami, które w Stanach Zjednoczonych nawet nie są zarejestrowane. Powinno to budzić uzasadnione podejrzenia, że Waszyngton rości sobie prawa do kontroli internetu w skali globalnej. Niewątpliwie problemem może być fakt, że serwis działa w kraju, w których jego działalność jest zgodna z prawem, jednak wykorzystuje amerykańskie materiały chronione prawami autorskimi. Tym niewątpliwie powinien zająć się sąd. Ten, póki co, wypowiedział się w sprawie zgodności działań władz z Konstytucją USA.

Właściciele serwisu Firstrow twierdzą, że są właśnie w takiej sytuacji. Cztery ich domeny zostały zatrzymane, lecz działalność wznowiono pod nową - Firstrowsports.eu. John Morton, dyrektor ICE, podkreśla, że każdy - tak w świecie realnym, jak i wirtualnym - musi stosować się prawa kraju - pisze TorrentFreak. Jak się to jednak ma do właścicieli Firstrow, którzy w Stanach Zjednoczonych nie mieszkają, a ich serwery są zlokalizowane w innym państwie? Na jakiej więc podstawie władze przejęły domeny?

Wątpliwości wzbudzać powinna także sama procedura, w wyniku której przejmowana jest prywatna własność - domeny. Decyzję o konfiskacie mienia powinien podjąć sąd i dopiero jego prawomocne rozstrzygnięcie powinno być podstawą działań. Należy w tym miejscu zadać pytanie, co się stało z jedną z podstawowych zasad współczesnego systemu prawnego, jaką jest domniemanie niewinności.

Serwis Firstrow zamierza działać do momentu, aż sąd nie stwierdzi, że jest to niezgodne z prawem. O ile np. w Hiszpanii zapadają wyroki po myśli jego właścicieli, o tyle już w Stanach Zjednoczonych niekoniecznie.

Czytaj także: Aplikacje p2p całkowicie neutralne


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy