Wyczerpane zostały kroki prawne w Polsce w kwestii wykonania nieprawomocnej decyzji Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu. Strony czekają na wydanie wyroku przez austriacki sąd pierwszej instancji, co powinno nastąpić do końca tego roku.
Telekomunikacja Polska S.A. odniosła kolejne zwycięstwo w sporze z duńską firmą DPTG - Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie zawieszające postępowanie w sprawie stwierdzenia wykonalności orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w Austrii. Zażalenie na brak uznania decyzji Trybunału w Polsce wniosła DPTG. Sąd drugiej instancji potwierdził, że podejście takie jest właściwe.
Oznacza to, że tym samym wyczerpana została droga prawna w Polsce. Konieczne jest czekanie na ostateczną decyzję Trybunału Arbitrażowego. Pierwsza, niekorzystna dla polskiego telekomu, zapadła 24 sierpnia zeszłego roku. Telekomunikacja Polska od początku nie zgadzała się z zarzutami, dlatego też od decyzji Trybunału w grudniu się odwołała. Decyzja sądu pierwszej instancji w Wiedniu spodziewana jest pod koniec tego roku.
Według Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika prasowego Grupy TP, może upłynąć jeszcze nawet kilka lat, zanim prawomocna decyzja Trybunału z Wiednia otrzyma klauzulę wykonalności na terytorium Polski. I to tylko pod warunkiem, że Trybunał ostatecznie uzna zasadność roszczeń Duńczyków.
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.