Prąd z drzewa?

13-01-2006, 19:39

Amerykański wynalazca Gordon Wadle opracował metodę pozyskiwania energii elektrycznej z drzewa. Pomysłem zainteresowała się już firma MagCap, która od kilku miesięcy wspiera badania naukowca i zgłosiła już wniosek patentowy.

Wadle twierdzi, że wykorzystał tzw. energię naziemną, którą można zaobserwować podczas uderzenia pioruna w ziemię. W celu jej pozyskania, wynalazca wbija gwoździe w drzewa, a następnie przypina do nich uziemione, miedziane rury.

Cały proces dostarczył niewielkie napięcie, wahające się pomiędzy 0,8 - 1,2 V. Prezes firmy MagCap, Chris Lagadinos ma nadzieję, że uda się uzyskać stabilne napięcie 12 V do końca 2006 roku.

Do projektu bardzo sceptycznie podchodzą eksperci z dziedziny energetyki. Zdaniem niektórych z nich, wszystko brzmi zbyt pięknie by było prawdziwe. Poza tym, obawiają się, czy wspomniany proces pozyskiwania energii nie będzie miał destrukcyjnego wpływu na drzewa.




Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.