PolandLeaks.org - polski klon Wikileaks to "inwestycja prywatna" z newsami i notką Copyright

23-08-2012, 09:46

Polska doczekała się swojego klona Wikileaks - PolandLeaks.org. Twórcy witryny, co prawda, obrażają się na stwierdzenie "polskie Wikileaks", ale tak naprawdę byłoby lepiej, gdyby witryna działała w sposób bardziej zbliżony do pierwowzoru. W aktualizacji dodajemy odpowiedzi autorów strony. Zastrzegają oni sobie prawa nawet do... pomysłu na taki serwis.

Od kiedy Wikileaks i Julian Assange narobili szumu z depeszami dyplomatycznymi, każdy chciałby mieć swoje Wikileaks. Telewizja Al Jazeera uruchomiła swoją "bezpieczną skrzynkę" na materiały z wycieków. Potem Wall Street Journal uruchomił podobną "usługę" SafeHouse. Dezerterzy z Wikileaks uruchomili projekt OpenLeaks. Były też klony Wikileaks stworzone przez działaczy Anonymous.

Prędzej czy później podobne zjawisko musiało zostać zaobserwowane w Polsce. Uruchomienie serwisu wzorowanego na Wikileaks zapowiedziała m.in. partia SLD. W rozmowie z Dziennikiem Internautów przedstawiciel partii zapewnił jednak, że będzie to bardziej projekt dziennikarstwa obywatelskiego.

Czytaj: SLD chce swojego Wikileaks? Na ile ono będzie przejrzyste?

Teraz o planach SLD nikt nie mówi, bo ruszył inny klon - PolandLeaks.org.

Nazwa PolandLeaks.org jest wyraźnym nawiązaniem do działalności Wikileaks (choć oczywiście słowo "leak" oznacza wyciek, wiemy to). Na tym jednak podobieństwa się kończą,. W przeciwieństwie do Wikileaks jego polski klon nie ma żadnych twarzy. Na stronie czytamy:

Z uwagi na bezpieczeństwo osób tworzących portal PolandLeaks, ich dane personalne nie mogą zostać ujawnione.

Co więcej, autorzy strony obrażają się na porównania z Wikileaks. W oświadczeniu opublikowanym na stronie czytamy:

Nie jest prawdą, jakoby portal PolandLeaks był w jakikolwiek sposób powiązany z WikiLeaks, więc używanie wobec "PolandLeaks" określenia "Polskie WikiLeaks" uważamy za skrajne nadużycie i nierzetelność

Skoro o rzetelności mowa, zastanówmy się nad szczegółami dotyczącymi PolandLeaks.

Jak zapewnią anonimowość?

Być może porównywanie do Wikileaks rzeczywiście nie jest trafne, bo twórcy PolandLeaks.org nie wydają się tak ostrożni ani nawet tak przejrzyści i otwarci jak Julian Assange (sic!).

PolandLeaks.org obiecuje anonimowość, ale nie wiadomo, w jaki sposób chce ją zapewnić. W chwili pisania tego tekstu jedynym dostępnym kontaktem z PolandLeaks jest zwykły e-mail. Strona nie publikuje żadnych porad dotyczących tego, w jaki sposób przesłać informacje, nie narażając się na wykrycie przez służby.

Dla porównania - strona Wikileaks zachęcająca do kontaktu wygląda jak na obrazku poniżej. Znajdują się na niej instrukcje i linki do bezpiecznego systemu przesyłania dokumentów, który doradza też korzystanie z narzędzia TOR.

zrzut z erkanu

Natomiast strona kontaktu do PolandLeaks.org wygląda jak poniżej.

zrzut

Oczywiście samo nawiązanie kontaktu nie musi oznaczać przesyłania dokumentów, niemniej zachęcanie do zwykłego mailowania nie upewnia o najwyższych standardach anonimowości.

Są papiery na PolandLeaks.org?

Problemem jest też przejrzystość. Jeśli nie wiemy, kto za projektem stoi i kto go finansuje, nie możemy być pewni, czy nie jest on nastawiony np. na konkretną opcję polityczną. W tym miejscu wiele osób zarzuci mi nadmierną podejrzliwość, ale jak można żądać przejrzystości, samemu nie mówiąc o sobie nic?

Nawet projekt Wikileaks, którego założyciela znamy z imienia i nazwiska, był w przeszłości krytykowany za niewystarczającą przejrzystość, ale przy PolandLeaks.org projekt Wikileaks wydaje się bardzo przejrzysty.

Zauważcie, że o twórcy Wikileaks mogę dowiedzieć się czegoś choćby z Wikipedii, wyrabiając sobie jakieś zdanie o tym człowieku oraz jego projekcie. Mniej więcej wiadomo, skąd Wikileaks ma pieniądze oraz ile ich jest. Wikileaks znany jest też ze współpracy z mediami, sprzyjającej bardziej wielostronnej analizie publikowanych materiałów.

O twórcach PolandLeaks.org nie wiemy nic i trudno mi oprzeć się wrażeniu, że nie chcą oni bardzo szerokiej analizy swoich publikacji.

Newsy i prawa autorskie

Mam mocno mieszane uczucia, widząc na stronie PolandLeaks notkę "Copyright POLANDLeaks 2012. All Rights Reserved". Czy mam rozumieć, że publikowane dokumenty też są zastrzeżone. Hmm... zapewne nie, ale co w takim razie jest tym zastrzeżonym dziełem? Logo złożone z mapy Polski i wizerunku Guya Fawkesa? Jeśli tak, to mogę powiedzieć jedynie, że twórcy PolandLeaks.org bardzo wysoko cenią swoją kreatywność. Swoją drogą ciekawe, czy jakoś identyfikują się z Anonymous?

Sonda
Porównanie PolandLeaks.org do Wikileaks jest...
  • obraźliwe dla PolandLeaks.org
  • obraźliwe dla Wikieaks
  • w pełni trafione
wyniki  komentarze

Kolejna różnica między Wikileaks i PolandLeaks to podejście do "dziennikarstwa naukowego", jak określił to kiedyś Assange. Wikileaks uprawia takie dziennikarstwo, publikując dokumenty praktycznie bez komentarzy. Wikileaks nigdy nie publikuje plotek i newsów. PolandLeaks uprawia coś innego - na stronie znajdziemy "Wiadomości", które publikują informacje niepodparte żadnymi dokumentami.

Ach... olśniło mnie... zapewne tych "Wiadomości" dotyczy notka o prawach autorskich.

Dziennik Internautów spróbował skontaktować się z twórcami strony, być może uda nam się dowiedzieć czegoś więcej. Dla porządku odnotowujemy, że w serwisie są już pierwsze "przecieki", wiadomości oraz zapowiedzi ujawnienia dalszych wycieków. W tej chwili trudno je oceniać. Poczekamy, zobaczymy.

AKTUALIZACJA

Poniżej odpowiedzi na pytania DI, jakich redakcji udzielili twórcy PolandLeaks.org. 

Redakcja DI dodała podkreślenia, pisownię zostawiamy zgodną z oryginałem.

DI: W jaki sposób zagwarantujecie anonimowość, szczególnie jeśli znajdziecie się na celowniku służb?

Jesteśmy pewni, że nie da się zidentyfikować naszych źródeł.

DI: Na stronie jest notka o zastrzeżeniu praw autorskich? Do czego konkretnie zastrzegacie sobie prawa?

Do projektu, pomysłu, loga. Życzymy sobie również aby każdy, kto przedrukowuje ujawniony przez nas dokument lub go cytuje, powołał się na to, że my ujawniliśmy ten dokument jako pierwsi, albo że pochodzi z naszej strony.

DI: Ile pieniędzy kosztuje prowadzenie projektu, kto za tym stoi, z czego pochodzą środki?

Jest to inwestycja prywatna, ale nie związana z żadną partią polityczną ani z żadnymi służbami specjalnymi, ani z żadnymi organizacjami lobbingowymi.

DI: Czy macie jakichkolwiek przedstawicieli?

Nie ujawniamy tożsamości osób związanych z projektem

DI: Jeśli tak, czy mają oni powiązania z partiami politycznymi lub innymi grupami interesów?

Nie 

Od autora: Głupie pytanie nasuwa się automatycznie. Czy jeśli naruszę prawa PolandLeaks.org, to złożenie pozwu nie będzie wymagało ujawnienia autora? Czy PolandLeaks.org będzie w stanie anonimowo bronić swoich praw autorskich? Wybaczcie... tak tylko pytam...

Czytaj: Ruszył OpenLeaks, serwis dezerterów z Wikileaks (wideo)


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy