Kuźniar publikuje nazwiska autorów wulgarnych e-maili. Czy sam nie narusza prawa?

03-03-2014, 15:28

Znany dziennikarz Jarosław Kuźniar zaczął publikować nazwiska i adresy osób, które przysyłają mu wulgarne e-maile. Twierdzi, że walczy z naruszeniami prawa, ale czy sam prawa nie narusza?

Być może już słyszeliście o pomyśle Jarosława Kuźniara na tzw. hejterów. Znany dziennikarz ma zamiar publikować nazwiska oraz adresy e-mail tych osób, które przysyłają mu wulgarne czy też obraźliwe e-maile. Na pierwszy ogień poszedł ktoś, kto posługuje się nazwiskiem Dawid Boniek. Poniżej zrzut wpisu na Facebooku.

zrzut

Jarosław Kuźniar udzielił wywiadu serwisowi SpidersWeb, w którym pada sugestia, że publikowanie danych rzekomych nadawców e-maili jest walką z "przestępcami". Kuźniar liczy też na to, że dzięki takim działaniom choć kilku hejterów da mu spokój.

Pytanie: co to zmieni?

Generalnie wątpię w to, aby pomysł Jarosława Kuźniara był dobry tzn. wątpię w jego skuteczność. Niektórzy hejterzy mogą być nawet zachęceni tym, że ich przytyki pod adresem dziennikarza zostaną przez niego samego wyeksponowane. Warto się jednak zastanowić nad pomysłem Jarosława Kuźniara od strony prawnej. 

Jarosław Kuźniar twierdzi, że walczy z "przestępcami". No cóż... w polskim kodeksie karnym mamy art. 216 dotyczący tzw. zniewagi. Przepis ten mówi, że "Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności".

Z powyższego wynika, że znieważyć można człowieka na trzy sposoby: w rozmowie w cztery oczy, publicznie, albo niepublicznie i z zamiarem, by treść zniewagi doszła do osoby, której dotyczy.

Czy to oznacza, że Dawid Boniek jest przestępcą, który obraził Jarosława Kuźniara? Pan Kuźniar może tak sądzi, ale ja byłbym ostrożny z nazywaniem kogoś przestępcą, bo mógłbym nie mieć racji. Chyba powinien to ocenić sąd i nie bardzo wiem, czy pan Kuźniar zrobił coś w kierunku rozstrzygnięcia tej kwestii przed sądem. Jestem pewien, że pan Kuźniar może iść do sądu, ale czy może publicznie sugerować, że Dawid Boniek jest przestępcą?

Inna rzecz, że Jarosław Kuźniar sam upublicznia korespondencję, w której ktoś obraził go w cztery oczy. Jest to dziwaczne zachowanie. Jeśli faktycznie poczuł się urażony, dlaczego to publikuje? By wytknąć hejtera palcem? No dobrze, ale kim jest pan Kuźniar by coś takiego robić?

Naruszenie po dwóch stronach?

Komentarza w tej sprawie udzielił mi Marek Porzeżyński, prawnik kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy. Przyznał, że w opisanym przypadku obie strony (hejter i osoba publikująca dane hejtera) ryzykują odpowiedzialność prawną.

- Możemy mieć w tym przypadku do czynienia z możliwym naruszeniem dóbr osobistych pod różnymi postaciami. Po pierwsze przez osoby wysyłające wiadomości e-mail o obraźliwej treści - jeśli osoba, która je otrzymała czuje się nimi urażona (...). Z drugiej strony w sposób niezgodny z prawem może zachowywać się osoba, która ujawnia dane osobowe takich podmiotów - przyznał Marek Porzeżyński - Należy jednak pamiętać, że z uwagi na naturę postępowań o ochronę dóbr osobistych, opinia czy doszło do ich naruszenia jest bardzo trudna i zależy od wielu czynników dlatego nie sposób jest wypowiedzieć się w tej kwestii jednoznacznie.

Możliwe pomyłki

Prawnik w swoim komentarzu wspomniał o danych osobowych. Jarosław Kuźniar publikuje nazwiska i adresy hejterów, ale w pewnych przypadkach nawet samo nazwisko może być daną osobową. Oczywiście nazwisko "Jan Kowalski" nic nikomu nie powie, ale w Polsce może być tylko jeden Bożydar Serowarski. Nie wiem ilu może być Dawidów Bońków.

Załóżmy teraz, że wysyłam "hejty" do pana Kuźniara, ale konto e-mail konfiguruję w taki sposób, aby w polu "nadawca" wyświetlał się Bożydar Serowarski. Pan Kuźniar poinformuje całą Polskę, że Bożydar Serowarski go obraził, ale czy nie będzie to informacja wprowadzająca w błąd i obrażająca Bożydara?

Zaznaczę w tym miejscu, iż nie mam zamiaru powiedzieć, że pan Kuźniar łamie prawo. To bardziej złożona sprawa. Jego działania mogą jednak, w pewnych sytuacjach, naruszać prawa innych osób, niekoniecznie będących przestępcami. 

Na koniec pozwolę sobie na bardzo osobistą opinię, która nie ma nic wspólnego z prawem i jakimkolwiek obiektywizmem.

Kuźniar powinien z tego wyrosnąć?

W czasach internetu dziennikarz powinien mieć nieco grubszą skórę. Otrzymywanie e-maili z hejtami, obrażanie w komentarzach - to jest normalne. Ja też dostaję tzw. hejty i zdarzyło mi się nawet dostawać pogróżki (to efekty pisania o serwisach pobieraczkowych).

Jak to znoszę? Otóż jestem dorosły i potrafię odróżnić wartościową krytyczną opinię od zwykłej próby zastraszenia lub znieważenia mnie. Podobne hejty i zniewagi spływają po mnie jak po kaczce. Uważam to za element tego zawodu. Jeśli pana Jarosława tak to boli, powinien rozważyć zmianę pracy.

Sonda
Czy wierzysz, że Jarosław Kuźniar odstraszy hejterów publikując ich nazwiska?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Zdziwiło mnie, że jak dotąd pan Kuźniar nagłośnił tak mało hejtów (ten od Dawida Bońka). Ja w ciągu ostatniej doby dostałem dwa. Wiem, że część tych hejtów mogły wysłać dzieciaki, które z tego wyrosną. Mógł się też trafić ktoś chory psychicznie, albo zwyczajnie bardzo na coś zły, kto wysyłał e-mail niewiele myśląc. Wiem o tym i wiem, że zawód dziennikarza czyni mnie osobą publiczną i ludzie będą kierować do mnie część swojej złości.

Rozumiem też oczywiście delikatność osobowości Jarosława Kuźniara. Dziwi mnie tylko, że tak wrażliwy człowiek używa w wywiadzie takich słów jak "internetowe szambo". To nie jest żadne szambo. Internet to ogrom informacji, uczuć i opinii, które czasem mają wybuchowy charakter. Trzeba do tego przywyknąć. 

Czytaj: Chytra Baba z Radomia - czy memy w mediach naruszają dobra osobiste?


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy