Jak tłumaczy Paweł Odor, specjalista z firmy Kroll Ontrack, wakacje przyniosły jego firmie ponad 6 tys. zgłoszeń o odzyskanie danych z kart aparatów cyfrowych i telefonów komórkowych. Urządzenia najczęściej wpadały do morza, basenu lub dane zostały przypadkowo wykasowane.
Według analiz ekspertów 26% przypadków utraty danych spowodowanych jest błędem człowieka. W lecie dotyczą one głównie zalania komputerów i innych urządzeń cyfrowych, roztrzaskania bądź przypadkowego sformatowania dysku lub karty pamięci.
Z kolei głównym powodem awarii sprzętu podczas wakacji jest przegrzanie komputera na skutek wysokich temperatur lub jego spalenie podczas burz powodujących silne wyładowania elektryczne. Pozostałe okoliczności, w których tracimy dane, to błędy oprogramowania, wirusy oraz katastrofy.















