Odgrzewanie wczorajszej pizzy to nie byle wyzwanie – to prawdziwa sztuka, która potrafi zamienić smętny niedobitek po wczorajszej imprezie w aromatyczny powrót do uczty z poprzedniego dnia.
Jeśli chcesz, by Twoja pizza znów smakowała jak świeżo wyjęta z pieca w San Giovanni, mamy kilka sprawdzonych patentów. Gotowy? Czas rozgrzać… kuchnię!

Jeśli marzysz o chrupiącym cieście i ciągnącym się serze, zapomnij o mikrofalówce. Najlepszy efekt daje klasyka gatunku – piekarnik. Ustaw temperaturę na 190-200°C, włóż pizzę na kilka minut i pozwól, by ciepło zrobiło swoje. Co 5-8 minut zerknij, jak wygląda – to złoty czas, by uniknąć przesuszenia, a jednocześnie przywrócić ciastu idealną strukturę.
Dzięki tej metodzie:
Efekt? Pizza smakuje tak, jakby dopiero co wyszła spod rąk mistrzów z San Giovanni.
Nie masz akurat dostępu do piekarnika albo po prostu zależy Ci na czasie? Patelnia też potrafi zdziałać cuda. Wystarczy rozgrzać ją na średnim ogniu, położyć kawałek pizzy, przykryć folią aluminiową i… gotowe. Spód stanie się złocisty, ser cudownie miękki, a aromat – nie do opisania.
A może masz w domu frytkownicę beztłuszczową (air fryer)? Świetnie! To szybki sposób na odzyskanie świeżości w kilka minut. Wystarczy krótki czas i wysoka temperatura – tylko uważaj, by nie przesadzić, bo zbyt długo podgrzewana pizza może stracić swój włoski urok.
Sprytny trik: jeśli masz kamień do pizzy albo stal do pieczenia, wykorzystaj je. Dzięki nim temperatura rozkłada się równomiernie, a spód staje się tak chrupiący, że aż trudno się oprzeć.
Mikrofalówka nie ma najlepszej opinii wśród fanów pizzy, ale jeśli użyjesz jej z głową – da się! Ustaw moc na 50-60% i podgrzewaj pizzę przez 60-90 sekund. Obok talerza postaw kubek z wodą – para zapobiegnie wysychaniu ciasta. Możesz też przykryć pizzę papierowym ręcznikiem, który wchłonie nadmiar wilgoci.
To szybki, awaryjny sposób, gdy głód nie daje czekać, a czas nie pozwala na piekarnik. Efekt nie będzie jak z kamiennego pieca, ale z odpowiednim podejściem – naprawdę da się uratować smak i konsystencję.
Najczęstszy błąd? Zbyt długie podgrzewanie. Pizza, która siedzi w cieple dłużej niż 8 minut, traci wilgoć i zamienia się w suchy krążek bez życia. Nie podgrzewaj też jednego kawałka kilka razy – ser nie znosi takich eksperymentów.
Kolejna pułapka to niewłaściwe przechowywanie. Pizza, która leży w lodówce bez przykrycia, traci smak i zapach szybciej, niż zdążysz powiedzieć „Margherita”. Włóż ją do szczelnego pojemnika lub owiń folią spożywczą – dzięki temu ciasto nie wchłonie zapachów z lodówki.
Nie zapominaj też o równomiernym podgrzewaniu. Metalowa blacha, kamień do pizzy czy patelnia to Twoi sprzymierzeńcy – folia aluminiowa lub papier do pieczenia nie zawsze dają radę.
Każdy miłośnik pizzy wie, że to nie tylko jedzenie – to styl życia. A jeśli dobrze ją odgrzejesz, możesz przeżyć ten włoski moment jeszcze raz. Chrupiący spód, roztopiony ser i aromatyczny sos pomidorowy? Brzmi jak plan na udany wieczór!
Foto i treść: materiał partnera
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
Jak zamawiać jedzenie przez internet w Polsce - przewodnik po serwisach na 2026 rok
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.