Linie lotnicze Regional Express poinformowały o niewielkim incydencie, który postawił na nogi służby porządkowe australijskiego lotniska. Okazało się, że niechlubnym bohaterem wydarzenia było urządzenie Apple’a.
Czytaj także: Słabnie sprzedaż smartfonów BlackBerry 7
Jak poinformowały władze obiektu, po wylądowaniu iPhone zaczął się czerwienić od temperatury, a także emitował „duże ilości gęstego dymu”. Żaden z pasażerów ani członków załogi nie ucierpiał w związku z nietypowym wydarzeniem.
Na zdjęciu, które udostępniono później, wyraźnie widać, że kłopoty sprawił iPhone 4 bądź iPhone 4S. Nowy smartfon Apple’a ma nieco powiększoną baterię, by sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na energię, wykorzystywaną przez procesor A5. Jak jednak informowaliśmy niedawno, oprogramowanie urządzenia nie radzi sobie najlepiej z obsługą tego podzespołu.
Warto przypomnieć, że nowy smartfon Apple’a cieszy się niezwykle dużą popularnością. W Hongkongu można go było zamawiać wyłącznie przez 10 minut, gdyż tylko tyle zajęło wyczerpanie wszystkich zapasów dostępnych w tamtejszych sklepach. iPhone 4S dostępny jest w sieci Orange dla klientów z Polski już od 11 listopada.





