Na polskim rynku nieruchomości słowo „wyłączność” wciąż bywa źle rozumiane. Dla wielu właścicieli brzmi jak ograniczenie. Jak zapis, który wiąże ręce. Tymczasem dobrze prowadzona wyłączność nie odbiera klientowi kontroli nad sprzedażą. Ona porządkuje cały proces i daje mu jedną, bardzo ważną rzecz: odpowiedzialność po stronie agenta. W modelu pracy REMAX ta odpowiedzialność idzie jeszcze dalej, bo wyłączność łączy się z reprezentacją jednej strony transakcji. To oznacza, że agent działa w interesie tego klienta, z którym podpisał umowę, a nie próbuje jednocześnie „pogodzić” interesów obu stron. Na stronie Wojteczko.pl zostało to ujęte bardzo jasno: w REMAX Unity agent rozlicza się wyłącznie z jedną stroną transakcji, czyli albo ze sprzedającym, albo z kupującym.
więcej